Logo
69 lat później. Wciąż odwiedza grób kolegi z oddziału AK. Wzruszający film! "Zapal Światło Pamięci" [WIDEO]

fot. Głos Bohatera / Facebook

31 października 2016 13:30

Ten film wzrusza i uczy. Mimo 93 lat wciąż odwiedza groby swoich towarzyszy broni z Podziemia Niepodległościowego. Major Marian Pawełczak ps."Morwa" bierze udział w akcji "Zapal Światło Pamięci", którą organizuje Stowarzyszenie Głos Bohatera.

1 listopada przypada Wszystkich Świętych. Wraz z rodziną będziemy odwiedzać groby najbliższych. Nie zapomnijmy tego dnia o tych, którzy walczyli o wolną i niepodległą Polskę. Wielu z nich oddało życie za Ojczyznę i spoczywa w bezimiennych grobach. Zachęcamy, by w te szczególne święto, przy każdej mogile polskiego żołnierza zapłonęło „Światło Pamięci”. Zachęcamy Was do nadsyłania zdjęć opatrzonych informacją o miejscach, w których zapalicie znicz, tak by kolejne osoby mogły odnaleźć i również zaświecić „Światło Pamięci" – apelują inicjatorzy akcji w wydarzeniu na profilu społecznościowym Facebook.

Ppłk. Marian Pawełczak ps.”Morwa” urodził się w Stasinie 13 maja 1923 roku. Od najmłodszych lat rodzice wpajają mu miłość do Ojczyzny. Po rozwiązaniu szkoły przez Gestapo, pobiera naukę na tajnych kompletach. W 1943 roku rozpoczyna działalność w Kedywie i oddziale leśnym AK w placówce w Urzędowie i w patrolu „Grzechotnika”. Pod koniec wojny jest w oddziale legendarnego mjr Hieronima Dekutowskiego "Zapory". W grudniu 1944 r. kończy Szkołę Podoficerską w stopniu kaprala i ponownie wstępuje w leśne szeregi wraz z braćmi: "Głazem" i "Jurem". Wojnę przeżyje tylko "Morwa". Dziś odwiedza groby kolegów z oddziału, którzy zginęli w walce z Niemcami i Rosjanami.

Dzięki członkom Stowarzyszenia Głos Bohatera ppłk. Marian Pawełczak miał okazję odwiedzić znajdujące się na skraju lasu miejsce, w którym z rąk Urzędu Bezpieczeństwa zginął jego kolega z oddziału - ppor. Jan Szeliłow ps."Renek". 

"Wczoraj odbyliśmy sentymentalną podróż z ppłk. Marianem Pawełczakiem ps. Morwa, żołnierzem oddziału mjr. Hieronima Dekutowskiego Zapory. Odwiedziliśmy miejsca pamięci, groby poległych towarzyszy broni na Lubelszczyźnie, w tym miejsce śmierci ppor. Jana Szeliłowa ps."Renek", który zginął w potyczce z KBW 8 września 1947 roku" – piszą na profilu. 

PJ
Źródło: Głos Bohatera / Facebook