Logo
Agresywne zachowanie feministek podczas "czarnego protestu". Będą zarzuty [WIDEO]

fot. youtube

25 października 2016 08:29

W poniedziałek w części kraju odbyła się druga tura tzw. "czarnych protestów", których uczestnicy domagają się znacznej liberalizacji przepisów antyaborcyjnych. Tym razem ich skala była znacznie mniejsza. 

Oprócz aborcji, poruszono także temat....Trybunału Konstytucyjnego i łamania praw demokratycznych w Polsce. Wiele zgromadzeń było ochranianych przez służbę porządkową Komitetu Obrony Demokracji. 

W Warszawie feministki zapowiadały wielki protest i blokadę metra w godzinach szczytu. Z szumnych zapowiedzi nic jednak nie wynikło, doszło za to do przepychanek z policją, która oddzielała "czarny protest" od "białego protestu".

Jedna z agresywniejszych feministek zaatakowała policjanta, ściągając mu czapkę z głowy. Za takie zachowanie na Marszu Niepodległości, atakujący mógłby liczyć się z kilkoma miesiącami odsiadki...

Policja zajęła stanowisko na Twitterze. "Naruszający prawo,w tym agresywna kobieta przy warszawskim metrze podczas prot.muszą liczyć się z zarzutami.Sprawy trafią do oceny prokuratury" - czytamy. Jak przypominają funkcjonariusze, zrzucenie czapki policjanta wiąże się z obrazą polskiego państwa.