Logo
Andruszkiewicz: "Musimy zrobić wszystko, by Polska była państwem z silną armią i solidną gospodarką"

29 czerwca 2016 10:25

Po ujawnieniu przez TVP Info treści dokumentu sygnowanego przez szefów dyplomacji Francji i Niemiec, w którym nakreślają nową wizję Europy po Brexicie wybuchła fala komentarzy. Udało nam się porozmawiać na ten temat z posłem Adamem Andruszkiewiczem z Kukiz'15 i Stowarzyszenia Endecja.

PzM: Francja i Niemcy optują za poszerzeniem strefy Euro, co dla Polski oznaczałoby rezygnację ze „złotówki”. Kiedy i czy w ogóle powinniśmy dołączyć do państw strefy euro?

Adam Andruszkiewicz: Jestem zdecydowanie przeciwny likwidacji polskiej waluty i wprowadzeniu w naszym kraju euro. Doświadczenia naszych sąsiadów pokazują, że z takim ruchem wiążą się wzrosty cen, a doskonale wiemy, że Polacy nie są bogatym narodem. Ponadto utrzymanie suwerenności walutowej jest gwarancją stabilnego rozwoju gospodarczego Polski w czasach kryzysu, Stefa euro w ostatnim czasie mocno się chwieje, po co więc wchodzić na statek, któremu grozi zatonięcie?

Jaką postawę powinna przyjąć Polska wobec propozycji Francji i Niemiec zawartej w ujawnionym dokumencie?

Polska powinna skupić się obecnie na rozmowach z państwami, które podobnie jak my, nie chcą zrzekać się własnej niepodległości na rzecz ,,super-państwa'' pod zarządem Berlina i Paryża. Natomiast naszej aktywności geopolitycznej powinno towarzyszyć przeprowadzanie reform gospodarczych i militarnych w naszym kraju. Musimy zrobić wszystko, by Polska była państwem z silną armią i solidną gospodarką. Należy obniżyć podatki, ułatwić prowadzenie firmy, myśleć o odbudowie naszego przemysłu. Takie czynniki mogą nas uratować w momencie kolejnych trzęsień politycznych w Europie.

Jeśli nie Unia to co? Nowy Jedwabny Szlak? Większa współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej? Jaki kierunek polityki zagranicznej powinniśmy obrać?

Każde poważne państwo powinno mieć kilka alternatywnych scenariuszy polityki międzynarodowej. Należy zacieśniać współpracę w regionie Europy Środkowej, umacniać Grupę Wyszehradzką. Rozmawiać z Białorusią. Ale bardzo cenna jest również ostatnia wizyta pana przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie, Xi Jinpinga. Z pewnością Chiny nie zastąpią nam całkowicie rynków zbytu które możemy utracić na Zachodzie Europy w wyniku np. rozpadu Unii Europejskiej, ale mogą być solidnym uzupełnieniem. Ponadto wizja Nowego Jedwabnego Szlaku może być dla nas również atrakcyjna, o ile będziemy w stanie udowodnić Pekinowi, że warto u nas zainwestować miliardy dolarów, które mają zamiar na ten projekt przeznaczyć. 

Brexit to wiatr w żagle dla eurosceptyków w wielu europejskich krajach. Inicjatywę w sprawie referendum na wzór brytyjski zapowiedzieli już Słowacy, co raz głośniej mówi się też o niezadowoleniu Francuzów i Szwedów. Czy Unii Europejskiej realnie zagraża rozpad?

Proszę pamiętać, że nie w każdym kraju nastroje uniosceptyczne są tak silne jak w Wielkiej Brytanii. Przykładem może być chociażby Polska, gdzie obecnie ponad 70% obywateli jest za pozostaniem w Unii Europejskiej. Podobne wskaźniki są w wielu krajach unijnych, zwłaszcza w naszym regionie. To powoduje, że jako politycy uniosceptyczni, musimy nie edukować społeczeństwo, ale przede wszystkim sami wykazać się ciężką pracą nad ukazaniem ewentualnych alternatyw. Taką pracę z pewnością wykona Stowarzyszenie Endecja i jej owoce przestawimy Polakom już jesienią.

Rozmowa z posłem Adamem Andruszkiewiczem przeprowadzona 28 czerwca 2016 roku