Logo
Andrzej Duda na uroczystościach w 70. rocznicę pogromu kieleckiego

fot. Wikimedia Commons

4 lipca 2016 16:49

Andrzej Duda wziął udział w uroczystościach 70. rocznicy pogromu kieleckiego. Prezydent podkreślał, że oddaje hołd tym, którzy zostali zamordowani jako obywatele Rzeczypospolitej pochodzenia żydowskiego. 

"Jestem dzisiaj tutaj, by w imieniu Rzeczypospolitej, naszego państwa, oddać hołd tym, którzy zostali zamordowani 4 lipca 1946 roku, 70 lat temu. Byłem przed momentem na tutejszym żydowskim cmentarzu, by pochylić głowę w zadumie i modlitwie nad zbiorową mogiłą tych, którzy tutaj zginęli. Można powiedzieć – młodych ludzi, bo średnia wieku to, myślę, ok. 25-30 lat. A więc to byli młodzi ludzie, a co najważniejsze i co z całą mocą chcę podkreślić – to byli obywatele Rzeczypospolitej, żydowskiego pochodzenia. Ludzie, którzy często cudem przeżyli gehennę Holokaustu, tracąc często na własnych oczach swoich najbliższych" – mówił Andrzej Duda.

"Dzisiaj Polska jest państwem praworządnym, państwem, które chce zapewnić wszystkim obywatelom bezpieczeństwo – niezależnie od tego, z jakich domów pochodzą, w jakiej wierze czy bez wiary zostali wychowani, jaki język jest bliski ich sercu, bo wszyscy jesteśmy polskimi obywatelami. Wszystkim swoim obywatelom Rzeczpospolita jest winna jednakową ochronę" – dodał Prezydent.

"Polacy i Żydzi na tych ziemiach to tysiącletnia tradycja współżycia dwóch narodów, dwóch kultur, często małżeństw, pokrewieństwa, przyjaźni, znajomości. 1000 lat wspólnej historii i trwania razem – w Polin, ziemi przyjaznej żydowskiemu narodowi. „Polin” – tu spocznij, tu jest przyjazne miejsce" – przypomniał prezydent RP.

"Dziękuję także wszystkim tym, którzy przyczynili się do budowy muzeum Polaków Ratujących Żydów. Mamy najwięcej ze wszystkich narodów świata drzewek w Instytucie Yad Vashem – tysiące, dziesiątki, steki tysięcy Polaków w czasie wojny pomagały Żydom, w mniejszym lub większym stopniu, swoim współobywatelom. Dziękuję za ich upamiętnianie, bo to także ważny element naszej historii. Dbajmy o to, co było ważne, co było piękne, ale i też o to, co było trudne. Żeby nie zginęła pamięć, żeby także na tym, co trudne i wyciągając z tego wnioski, budować jak najlepsze relacje współżycia i przyjaźni. A przede wszystkim nigdy nie dopuszczać do wrogości bezpodstawnej, pustej i prymitywnej" – dziękował na koniec przemówienia polski prezydent.

 

PJ
Źródło: Andrzej Duda/Facebook / fot. Wikimedia Commons