Logo
Bartłomiej Misiewicz obiecywał radnym PO pracę w zamian za głosy? Jest śledztwo w tej sprawie

3 listopada 2016 15:09

Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada,  prokuratura okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim wszczęła śledztwo w sprawie Bartłomieja Misiewicza, byłego szefa gabinetu politycznego ministra obrony narodowej. Dotyczy ono opisywanej w mediach propozycji dla radnych PO. Współpracownik Macierewicza miał im obiecywać zatrudnienie w państwowej spółce w zamian za koalicję z Prawem i Sprawiedliwością.

Śledztwo dotyczy przekupstwa, za które grozi do 8 lat więzienia. Chodzi o obietnicę korzyści osobistej i majątkowej w zamian za konkretne zachowanie. Korzyścią, jak twierdzi prokuratura, miało być zatrudnienie, a jego warunkiem - oddanie przez radnych Platformy głosów wraz z Prawem i Sprawiedliwością na kandydata tej partii na wicestarostę powiatu bełchatowskiego.

Zawiadomienie w tej sprawie, po doniesieniach medialnych, złożyło w prokuraturze dwóch posłów PO. W postępowaniu sprawdzającym, co regulują przepisy, nie można przesłuchiwać nikogo poza zawiadamiającymi - między innymi dlatego prokuratura zdecydowała się na wszczęcie śledztwa. Obecnie przygotowywany jest plan przesłuchań osób, które uczestniczyły w spotkaniu, podczas którego miała paść propozycja Misiewicza.

NW

Źródło: rmf24.pl