Logo
Białoruś: milicja rekwiruje książki o islamie

9 czerwca 2016 20:08

Od początku roku przeszukano mieszkania osób prywatnych i grodzieński meczet - infomuje telewizja Biełsat. "Może to być początek antyislamskiej kampanii na Białorusi". 

Milicjanci mieli ze sobą listy zakazanej literatury i po wejściu do domu bądź meczetu, zabierali co chcieli - informuje grodzieński imam Rafael Reziapau.

Chodzi o książki teologiczne. Zdaniem islamskiego duchownego, rekwiracje są spowodowane tym, że w przypadku aresztowania muzułmanina-fanatyka cała literatura, która zostanie u niego znaleziona, zostaje uznana za ekstremistyczną. Później na jej podstawie sporządza się listę pozycji zakazanych, którą posługują się milicjanci przy rekwiracji.

Sztandarową przesłanką ma być - jak mówi imam Reziapau - stwierdzenie w książkach, że "islam jest jedyną prawdziwą religią". Według tego toku myślenia można odebrać nawet Pismo Święte, żali się muzułmański duchowny.

Białoruskie władze spoglądają przede wszystkim na związki muzułmanów z Arabią Saudyjską. Syn grodzieńskiego lidera wyznawców islamu, studiuje na uniwersytecie w Medynie i jest pod obserwacją służb, gdyż, jak twierdzi imam, pisemnie zarekomendował swojego przyjaciela na studiowanie w Arabii Saudyjskiej. Białoruś uważa bowiem ten kraj za państwo terrorystyczne. 

W państwie Aleksandra Łukaszeni żyje obecnie 30 tys. muzułmanów, z czego 7,5 tys. stanowią Tatarzy. Reszta pochodzi z krajów Azji Środkowej.

 

źródło: belsat.eu

N.