Logo
Dystrybutor "Imperium" przeprasza za umieszczenie polskich symboli narodowych w kontekście neonazizmu

fot. kadr z filmu "Imperium"

11 lipca 2016 12:44

Głośna sprawa użycia polskich symboli narodowych w kontekście neonazizmu przy produkcji i promocji filmu "Imperium" będzie miała swoje konsekwencje. Efektem działań Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Reduty Dobrego Imienia dystrybutor przeprasza oraz zmienia trailer filmu. 

Maciej Świrski (Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga przeciw Zniesławieniom) zamieścił na profilu społecznościowym relację z działań podjętych w tej sprawie przez Fundację oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

"RDI po zebraniu informacji przez Dział Dokumentacji i Analiz podjęło decyzję o „powolnej eskalacji” działań w tej sprawie. Według naszych informatorów fragment wstawiony do filmu, przedstawiający Marsz Niepodległości, mający ilustrować nazistowskie zagrożenie na całym świecie, został dobrany przypadkowo z bazy danych i działo się to właśnie w listopadzie zeszłego roku, gdy media pokazywały Marsz" – pisze autor.

Fundacja sporządziła raport i wskazała osoby odpowiedzialne za użycie polskich symboli narodowych w kontekście neonazizmu. Kolejnymi krokami było listowne wezwanie domagające się usunięcia scen z trailera i filmu wystosowane do dystrubutora filmu a następnie formalnego wezwania Google z żądaniem usunięcia traileru filmu "Imperium" z zasobów YouTube.

"Jak już napisaliśmy wyżej, zebrane informacje wskazywały raczej na rutynę ze strony producentów trailera - sięgniecie do zasobów bazy danych video - niż na celowe działanie, mające na celu szkalowanie Polski. Dlatego tymczasowo zrezygnowaliśmy z eskalowania poprzez petycję, tym bardziej, że taka eskalacja mogłaby przyczynić się do spopularyzowania trailera, gdyby dystrybutor odmówił zmiany. Równoczesne działania podjęło polskie MSZ - Departament Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej. Sytuacja była o tyle delikatna, że zbyt mocne wejście czynników państwowych mogło także być wykorzystane do popularyzacji filmu. Wszystkie te działania odniosły skutek" – informuje na profilu Reduta Dobrego Imienia – Maciej Świrski.

 "Reakcja Lionsgate na wezwanie z polskiej strony wynika nie tylko z powodu tysięcy "dislike'ów" pod trailerem na Youtube, lecz po prostu - oszacowania przez Lionsgate, z kim ma do czynienia; trzeba pamiętać, że równocześnie z opisywanymi wydarzeniami rozpoczynał się w Warszawie szczyt NATO. Polska przestała być ziemią nieznaną, a Polacy nieistotnym ludem, z którego zdanim można się nie liczyć" – ocenia Świrski.

 

Paweł Jaworski
Źródło: Fundacja Reduta Obrony Dobrego Imienia / fot. kadr z filmu "Imperium"