Logo
Działaczka KODu przyznaje się do publicznego kłamstwa! "Chciałam ratować organizację"

9 stycznia 2017 20:28

Magdalena Filiks, działaczka KOD ze Szczecina, przyznała się do kłamstwa w czasie konferencji prasowej, kiedy zarząd organizacji bronił Mateusza Kijowskiego po tym jak na jaw wyszły niesławne faktury. Filiks przyznała, że kłamstwem było stwierdzenie, iż nie wie, kto zajmuje się stroną internetową komitetu. Okazuje się, że wiedziała. Nie był to na pewno Mateusz Kijowski!

Portal wolnosc24.pl zacytował komentarze na facebook'owym profilu Magdaleny Filiks, która przyznała się do kłamstwa. 

"Wszyscy wiedzieliśmy, że Mateusz kłamie" - napisała na Facebooku Filiks.  

"Dziś na konferencji skłamałam w jednej rzeczy – powiedziałam, że nie wiem czy Mateusz te usługi wykonywał. Chciałam ratować organizację, w której tysiące ludzi ciężko pracuje" – napisała Filiks w dalszej części dyskusji. 

Na kłamstwa Filiks i napiętą sytuację w KODzie jest więcej dowodów, m. in. sprzeczka zarządu organizacji tuż po samej konferencji, którą zanotował Super Express. Oto wypowiedź obrończyni demokracji: "Wiem, kto prowadził tę stronę internetową. I miałam to powiedzieć na tej konferencji? Pewni jesteście? Bo dwie osoby ją prowadziły i chciały tu dzisiaj być. Po to, żeby uspokoić ludzi w Polsce, że nic się złego nie dzieje. Bo ktoś za ten KOD też odpowiada. Skończyłam z wami rozmawiać. Jak zacznę mówić prawdę, to wam kapcie pospadają! Jak w PiS, niczym się nie różnicie!" - miała wykrzykiwać Filiks.

Czy ktokolwiek wierzy jeszcze w Mateusza Kijowskiego? 

źródło: telewizjarepublika.pl
BS