Logo
Dziennikarka przeprasza publicznie swoją niepełnosprawna córkę za popieranie eugenicznej aborcji

15 października 2016 15:20

Dziennikarka Beata Sabała-Zielińska publicznie przeprosiła swoją niepełnosprawną córkę za swoje słowa na temat aborcji.

„Kochani,
muszę zrobić coś ważnego.
Przeprosić moją córkę Aleksandrę Zielińską. Publicznie, bo publicznie, dla jednej z gazet wypowiedziałam się na temat aborcji chorych dzieci, przyznając, "że jako matka chorego dziecka, znająca realia walki o zdrowie takiego dziecka, nigdy nie zmusiłabym kobiety by rodziła wbrew woli."
Kiedy Ola, po przeczytaniu tego tekstu, rozpłakała się, zrozumiałam, że zrobiłam coś strasznego- odwróciłam się od własnej córki i od wszystkich jej podobnym, chorym i słabszym. Wstydzę się tego, bo przecież nikt tak ja ja, nie wie, ile ci ludzie potrafią nam dać.
Codziennie zawstydzają nas swoją determinacją, siłą, wyrozumiałością i zaufaniem do życia. To oni uczą nas człowieczeństwa, wrażliwości i empatii. Bez nich bylibyśmy ludzkimi wydmuszkami, nastawionymi na własną wygodę. Na życie bez utrudnień, bez wyzwań. Tych ważnych- nastawionych na innych.
Ja wiem kim jestem mając Olę. Nie wiem kim byłabym, gdyby jej nie było.
"Przecież nie urodzę chorego dziecka"- krzyczały niektóre uczestniczki protestu, tak jakby prawidłowa liczba chromosomów i idealnie zlepione komórki dawały gwarancję stworzenia kogoś niezwykłego. .
Znam mnóstwo ludzi, którzy dostali od losu wszystko-zdrowie, inteligencję, siłę przebicia, i mimo tego, są zwykłymi szmatami.
Nie znam za to ani jednej chorej osoby, o której mogłabym powiedzieć to samo.
Czy zapytaliście kiedyś chorego, czy żałuje że się urodził? Jeśli nie, zapytajcie. Odpowiedź być może Was zaskoczy.
Mnie te coś zaskoczyło- moja krótkowzroczność.
Od dziś, dla mnie, dzieci, które z powodu swojej choroby nie przyjdą na ten świat, będą miały zapłakaną twarz mojej Oli.” – oświadczyła dziennikarka na swoim profilu na Facebooku.

KD