Logo
Europejscy klienci Volkswagena bez odszkodowań?

fot. auto-swiat

4 lipca 2016 08:08

We wrześniu 2015 roku wybuchła afera z niemieckim koncerne, Volkswagen w roli głównej. Wtedy to wyszło na jaw, że niemiecki producenty samochodów  instalował w swoich autach oprogramowania pozwalającego na manipulowanie pomiarem emisji spalin i zaniżanie pomiaru emisji tlenku azotu. Proceder tej dotyczył ponad 11 milionów samochodów. Jak się okazuje ówczesne zapowiedzi odszkodowań, a nawet odkupienia samochodów z wadami niekoniecznie muszą się doczekać realizacji.

Co prawda w Stanach Zjednoczonych koncern wywiązuje się ze swoich obietnic, ale juz na terenie Europy z ust prezesa koncernu Mattthiasa Mullera słyszymy, że:

- Mamy inną sytuację tutaj w Europie niż w Stanach Zjednoczonych. W USA normy emisji spalin są ostrzejsze niż w Europie, dlatego naprawy są bardziej skomplikowane. Odkup samochodów będzie tam dobrowolny, co nie jest możliwe np. w Niemczech (...)  Nie trzeba być matematykiem, by zdawać sobie sprawę, że odszkodowania o arbitralnej wysokości przytłoczyłyby Volkswagena.

Jak dodaje Muller amerykańskie władze chcą, by proces odkupienia samochodów objął tak dużo samochodów jak to możliwe, dlatego koncern musi zaoferować klientom zachęty finansowe. Dlatego - jego zdaniem - sytuacja w Europie i USA nie jest porównywalna.

Na odszkodowania, rekompensaty i ugody w USA niemiecki koncern wyda 15 mld dolarów. Koncern oferuje Amerykanom naprawę lub odkupienie auta i wypłatę rekompensaty. Co czeka Europejczyków? Tego jeszcze nie wiemy.

Przypomnijmy, że z powodu zamieszania i konsekwencji swych niecnych praktyk koncern zamknął rok 2015 rekordową stratą w wysokości 1,4 mld euro.

 

/bb/

Za: polsatnews.pl