Logo
Francuska burmistrz odmówiła udzielenia ślubu dwóm lesbijkom. Teraz odpowaiada przed sądem

6 stycznia 2017 16:20

Marie-Claude Bompard, mer gminy Bollène  w regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże, należąca do suwerenistycznej Ligi Południowej, stanęła wczoraj przed sądem w Carpentras pod zarzutem „dyskryminacji na tle płciowym”.

Bompard odmówiła udzielenia ślubu dwóm lesbijkom. Powołując się na „prawo do wolności sumienia” mer poprosiła swojego zastępcę, aby ja wyręczył. Tak się też stało. Udzielił on kobietom ślubu. One postanowiły jednak złożyć skargę na Bompard. Gdy sąd odrzucił skargę, do sprawy włączyło się stowarzyszenie Mousse, walczące z „dyskryminacją osób LBGTQ”. Stowarzyszenie ponownie skierowało skargę do sądu. Na rozprawie Bompard zadeklarowała, że nie żałuje, iż nie udzieliła lesbijkom ślubu oraz, że „także i w przyszłości nie zamierza prowadzić uroczystości zaślubin osób tej samej płci”.

"Pary homoseksualne nie są w stanie stworzyć rodziny, w ramach której mogą się rodzic i dorastać dzieci. Nie sprzeciwiam się udzielaniu ślubów parom tej samej płci na terenie gminy. Ja jednak nie chcę tego robić. Domagam się jedynie prawa do wolności sumienia. To prawo człowieka" - zadeklarowała mer Bollène.
 
Wnioskodawcy mają nadzieję, że sąd tym razem nie umorzy sprawy. "Mielibyśmy kolejny wyrok, który posłużyłby jako straszak na innych burmistrzów opornych wobec udzielaniu ślubów homoseksualnym parom"— stwierdziła adwokat broniąca mniejszości seksualnych Caroline Mecary na łamach dziennika „Liberation”.

W maju 2013 r. we Francji weszła w życie ustawa o „małżeństwie dla wszystkich”. Pierwsza gejowska para, Vincent Autin i Bruno Boileau, wzięła ślub tuż po uchwaleniu ustawy w merostwie w Montpellier. Wielu merów nie chce jednak udzielać ślubów gejom i lesbijkom. Stowarzyszenie „Merowie za dzieciństwem” zebrało podpisy ponad 20 tys. urzędników stanu cywilnego, którzy odmawiają udzielania ślubów parom tej samej płci.

Mer Montfermeil Xavier Lemoine uważa, że ściganie burmistrzów przed sądami za to, że działają zgodzie z własnym sumieniem to skandal. "Jestem całym sercem z Marie-Claude Bompard. Nie możemy się dać zastraszyć" - podkreślił.

 

MR

źródło: wpolityce.pl