Logo
Gliński ostro do dziennikarza TVP! "Przykro mi, że po zmianie na którą tyle lat harowałem w TVP jest taki dom wariatów"

fot. Flickr

27 listopada 2016 21:59

Dla wielu z pewnością zaskoczeniem okazał się program "Gość Wiadomości", którego gościem był minister Piotr Gliński. Szef resortu kultury wyraził zażenowanie obecnym poziomem przygotowaniem redakcyjnego materiałów w TVP.

W Polsce jest bardzo ostry spor polityczny, wojna. Obóz do którego ja należę opowiada sie za inna wizje rozwoju Polski, opiera się na innym zakresie suwerenności, na większej dozie sprawiedliwości społecznej. Ten spor jest tez widoczny w polskich mediach, nie sadze by czymś dobrym w tej atmosferze byłoby sięganie do rodzinnych powiązań. To jest wojna, ja w niej biorę od lat udział. Ale ja się nie godzę, by w niej nie brać jeńców i brać w niewole dzieci. Ja nie zgodzę się, by nie był to cywilizowany spor – mówił minister Gliński.

Ja w przeciwieństwie do osób, które ten materiał przygotowały, czy pana Janeckiego od 30 lat zajmuje się tą tematyka. Znam problemy tego sektora. Mam też mandat do zabieranie głosu, bo bylem pierwszym socjologiem, który wskazywał problemy w tym środowiska. Ale ten sektor nie działa źle dlatego, ze tam ktoś z kimś jest spokrewniony [...] W imieniu własnym przepraszałem w piątek. Ale też w imieniu osoby w rządzie, która się tym trzecim sektorem zajmuje. Wie pan doskonale o co chodzi. W państwa stacji, w TVP od pewnego czasu próbuje się niepotrzebnie prowadzić krucjatę przeciwko III sektorowi – mówił o problemach NGO.

W pewnym momencie redaktor zadał pytanie: "Czy to jest moralne, które organizują szkolenia dostają miliony złotych, a charytatywne borykają się z problemami finansowymi?", na co minister Gliński zdecydowanie odpowiedział: "Pana pytanie, to jest klasyczne pytanie, które studenci dziennikarstwa powinni badać, jako przykład jakby to powiedzieć dziennikarskiej pracy czy propagandowej. Nie można przeciwstawiać fundacji zajmujące się sprawami charytatywnymi sprawami innymi. Jedne i drugie są ważne. Nie ma sensu tak rozmawiać. To że w Polsce nie do końca nie jest sprawiedliwy podział środków to wiemy od dawna. Ale nie łączmy tego z tym, że ktoś jest czyimś dzieckiem. To absurd".

PJ
Źródło: TVP