Logo
Janda w niemieckim dzienniku skarży się na brak państwowych dotacji

7 listopada 2016 08:53

Krystyna Janda w wywiadzie na łamach niemieckiego dziennika Süddeutsche Zeitung podzieliła się z czytelnikami mocną krytyką polskiego rządu. Aktorka narzeka m.in. na brak państwowych dotacji dla swojego teatru.

Janda wskazuje, polskie “podziemie”, z Mateuszem Kijowskim i Lechem Wałęsą na czele planuje – dla dobra demokracji i Europy – wymusić referendum ws. przyspieszonych wyborów.  Mówi również o sytuacji swojego teatru.Janda zaznacza, że rząd nie przyznał jej na prowadzenie teatru dotacji, tak jak robiła to koalicja PO-PSL w poprzednich latach. Być może będę musiała zamknąć teatrWiele państwowych spółek i koncernów, którzy współfinansowali nas jako sponsorzy, zrezygnowało – wskazuje Janda.

Aktorka jest jedną z kilku znanych osób, które zachęcają Polaków, by 11 listopada udali się na antyrządowy marsz KOD, zamiast na Marsz Niepodległości. Oprócz niej w akcję zaangażowali się m.in. Daniel Olbrychski, Magdalena Cielecka, Danuta Stenka czy Zofia Wichłacz. Wszyscy wskazują, że “idą, bo muszą”, by bronić wolności i demokracji.

NW

Źródło: newsweb.pl