Logo
Janusz Korwin-Mikke o wydarzeniach w Ełku: "Cudzoziemcy muszą się nauczyć, że nie są u siebie"

fot. Paweł Jaworski

3 stycznia 2017 10:04

Janusz Korwin-Mikke skomentował na swoim profilu społecznościowym sytuację, do której doszło w Ełku, gdzie zginął 21-letni mężczyzna. Lider partii "Wolność" podkreślił, że "cudzoziemcy muszą się nauczyć, że nie są u siebie".

"W Ełku w noc św.Sylwestra doszło do zabójstwa, które poruszyło miasto. 21-letni Daniel X, z kolegą (obydwaj notowani w policji) weszli do baru "PRINCE KEBAB". Daniel X. miał wziąć dwie butelki Coca-Coli i wyjść nie płacąc. Wybiegł za nim właściciel i kucharz (Tunezyjczyk i Algerczyk), z nożem. Daniel X. zmarł od dwóch ran kłutych. Winni udawali, że nie wiedzą, co się stało. Kolega Daniela R. rzucił w lokal petardą. Wywiązała się bójka, w której wzięli udział dwaj inni pracownicy baru, Algerczyk i Marokańczyk. W mieście wybuchły zamieszki, zdemolowano lokal, próbowano podpalić mieszkanie zabójcy" – pisze Janusz Korwin-Mikke.

"Tego typu afery zdarzają się dość często - szum powstał z powodu śmierci oraz narodowości zabójcy i jego pracowników. Cudzoziemcy muszą się nauczyć, że nie są u siebie - i muszą respektować polskie obyczaje. U nas można bezczelnego złodziejaszka pobić, dać w mordę, czasem skopać z glana - ale jako narzędzia do uczenia ludzi moresu nie używa się noży! Mam nadzieję, że szybki i sprawiedliwy wyrok będzie dla nich pouczający. Zadziwia reakcja TVP Info. Podała, że dla dobra śledztwa nie podaje się narodowości sprawców - ale byli trzeźwi (czy Polak w noc sylwestrową pod barem może być trzeźwy?) - po czym... ich narodowość podała!!" – dodaje.

PJ
Źródło: Janusz Korwin-Mikke/Facebook