Logo
Janusz Korwin-Mikke ostrzega: Jeżeli wojna – to teraz

fot. Paweł Jaworski

22 września 2016 19:55

Janusz Korwin-Mikke oraz Konrad Berkowicz zorganizowali konferencję "Nie chcemy wojny", na której ostrzegali, że obecna sytuacja geopolityczna oraz gospodarcza może doprowadzić do konfliktu o zasięgu światowym. Wspólnie apelowali o poparcie i podpis pod petycją partii KORWiN.

"Wojna zawsze niesie ze sobą śmierć i zniszczenie. Najbardziej cierpią na tym ofiary cywilne, podczas gdy decydentom nie dzieje się nic. Nie możemy dopuścić do eskalacji wojennej retoryki i do wybuchu wojny w Europie! Wzywamy zatem Rząd Polski, aby nie wykonywał żadnych ruchów, które mogłyby dać pretekst do interwencji zbrojnej obcych mocarstw w Polsce. Wzywamy również, aby w przypadku wybuchu konfliktu poza terytorium Rzeczypospolitej, Polska ogłosiła neutralność" – piszą w petycji.

"Mamy do czynienia z bardzo poważnym zagrożeniem wybuchu wojny. Wszystkie państwa w Europie są beznadziejnie zadłużone, jak również Japonia i Ameryka. Podczas wojny długów się nie płaci. Ucieczka w wojnę jest pewnym sposobem wyjścia z kłopotów gospodarczych. Stany Zjednoczone mają obecnie potężną armię, a Chiny i Rosja swoje armie dopiero rozbudowują. Stany Zjednoczone są bardzo zadłużone, więc za kilka lat mogą nie mieć już takiej przewagi, jaką mają dzisiaj. Jeżeli robić wojnę – to robić ją teraz. W Stanach Zjednoczonych i nie tylko, są pewne kręgi, które chciałyby dokonać daleko idących zmian społecznych, które świetnie wprowadza się właśnie po wojnie. Mam tu na myśli słynne projekty nowego porządku świata itd. Inne przyczyny leżą np. w przemyśle zbrojeniowym, który chciałby więcej produkować. Tradycyjną już obawą jest to, że Iran posiada broń jądrową i rakiety będą mogły dosięgnąć terytorium Izraela. Jak wiadomo, Izrael ma potężne wpływy w Stanach Zjednoczonych" – ostrzegał Janusz Korwin-Mikke.

"Spotkałem się z prezesem Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego, doktorem Piotrem Wilczyńskim, który jest wręcz przekonany co do tego, że do wojny dojdzie i to niedługo. Państwa są niebotycznie zadłużone, hegemonia Stanów Zjednoczonych słabnie, a Chiny i Rosja chciałyby o nią zawalczyć. USA chciałoby swoją pozycję obronić, więc woli to zrobić wcześniej, póki mają przewagę militarną. Czy ostatecznie dojdzie do wojny? Tego nie wiem, ale jedno jest pewne. Wielu Europejczyków, zwłaszcza ludzi z młodego pokolenia, żyje w przekonaniu, że wojna to relikt przeszłości. Jeśli występuje obecnie, to jako egzotyka w dalekich zakątkach świata. Egzotyka, nad którą możemy pokiwać zmartwioną głową, oglądając wiadomości przy rodzinnym obiedzie. I wojny światowej tez nikt nie przewidywał, niemal do ostatnich dni" – przekonywał wiceprezes partii KORWiN – Konrad Berkowicz.

Paweł Jaworski
Źródło: Janusz Korwin-Mikke / Facebook