Logo
Kard. Dziwisz krytycznie o akcji "Przekażmy sobie znak pokoju"

9 września 2016 19:20

Metropolita Krakowski kard. Stanisław Dziwisz przypomniał wiernym stanowisko Kościoła katolickiego względem grzechu homoseksualizmu. Odniósł się w ten sposób do akcji "Przekażmy sobie znak pokoju", propagowanej przez aktywistów LGBT.

Kampania Przeciw Homofobii wraz ze środowiskiem katolickim związanym z Tygodnikiem Powszechnym ogłosiła akcję "Przekażmy sobie znak pokoju". Na plakacie promującym kampanię, widać dwie uściśnięte dłonie, z czego jedna ma nałożoną tęczową opaskę, a druga różaniec. Wśród internautów i wiernych zawrzało, a dzisiaj głos zabrał także kard. Stanisław Dziwisz.

Poniżej zamieszczamy stanowisko  Metropolity Krakowskiego w tej sprawie.

W związku rozpoczętą kampanią społeczną "Przekażcie sobie znak pokoju", czuję się w obowiązku przypomnieć naukę Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu, ponieważ jest ona ukazywana w sposób rozmyty lub wręcz zmanipulowany.

Kościół w sprawie homoseksualizmu jest cierpliwy i miłosierny dla grzeszników oraz jednoznaczny i nieprzejednany wobec grzechu. Wychowując swoich wiernych do szacunku dla każdego człowieka, jasno naucza, że nie może to nigdy prowadzić do aprobowania aktów homoseksualnych lub legalizowania związków jednopłciowych. Ta prawda moralna, zawarta w Katechizmie (por KKK 2357-2359) i w nauczaniu papieży, obowiązuje w sumieniu każdego katolika.

Niestety jasno widać, że kampania, która odwołuje się do nauki chrześcijańskiej, ma na celu nie tylko promowanie szacunku dla osób homoseksualnych, ale również uznanie aktów homoseksualnych oraz związków jednopłciowych za moralnie dobre. Z ubolewaniem stwierdzam, że w fałszowanie niezmiennej nauki Kościoła włączyły się również niektóre środowiska katolickie, których wypowiedzi i publikacje odeszły od Magisterium. Powołując się wybiórczo na wypowiedzi papieża Franciszka, przemilcza się te, w których Ojciec Święty tłumaczy, że w sprawie homoseksualizmu "powtarza tylko naukę zawartą w Katechizmie" (wywiad z o. Antonio Spadaro).

Obawiam się, że to celowe działanie służy zamazaniu pamięci o wielkim dobru Światowych Dni Młodzieży, które dokonało się w Krakowie i całej Polsce. Związane jest ono z wartościami płynącymi z Ewangelii, które są konkretną i wymagającą propozycją moralną dla młodego pokolenia.

Kard. Stanisław Dziwisz

Metropolita Krakowski

 

źródło: info.wiara.pl

N.