Logo
Kombatant AK oddał broń do muzeum. Może trafić do więzienia

fot. Wikimedia Commons

13 września 2016 20:36

Feliks Przyborowski był członkiem Armii Krajowej i więźniem Urzędu Bezpieczeństwa, a w 1946 r. za swoją działalność został skazany na karę śmierci, której cudem uniknął. Po 70 latach postanowił lokalnemu muzeum oddać broń. Teraz grozi mu więzienie za jej nielegalne posiadanie.

87-letni kombatant nie kryje swojego oburzenia, ale jednocześnie przyznaje, że niczego się nie boi. Niech policja przyśle do mnie od razu pluton egzekucyjny. Ja się śmierci nie boję - mówi dla portalu echodnia.eu. 

Mieszkaniec Końskich po 70 latach postanowił przekazać lokalnamu muzeum działający pistolet maszynowy "STEN" oraz pamiątkową rakietnicę, należącą niegdyś do jego brata. 

Pan Feliks zdecydował się na oddanie broni gdyż, jak twierdzi, niedługo umrze i chciałby po sobie zostawić pamiątkę. Wcześniej nie chciał tego zrobić ze względu na przysięgę. 

Sprawa przez dyrektora muzeum trafiła na policję, a stamtąd na prokuraturę. Zgodnie z kodeksem karnym, za nielegalne posiadanie broni można trafić za kratki nawet na 8 lat. Wszczęto postępowanie, jednak jak twierdzi policja w Końskich, prokurator może wziąć pod uwagę okoliczności, w tym długi okres przetrzymywania broni oraz wiek pana Feliksa.

 

źródło: echodnia.eu

N.