Logo
Kompromitacja Tomasza Lisa. Dziennikarz przegląda strony pornograficzne?

26 sierpnia 2016 18:19

Redaktor naczelny Newsweeka wyraził zaniepokojenie reklamą erotyczną na jednym z prawicowych portali. "Ciekawa reklama na PIS-owskim portalu niezależna.pl" - napisał na swoim Twitterze. Zdaje się, że nie wie o jednej rzeczy. 

Reklama, która wyświetliła się Tomaszowi Lisowi, zawierała ofertę erotyczną, a konkretnie zachęcała do "randkowania" z Ukrainką. Oburzony dziennikarz postanowił poinformować o tym fakcie na Twitterze. 

Z pomocnymi wyjaśnienami przyszli Internauci, którzy uświadomili naczelnego Newsweeka, że algorytm Google dopasowuje reklamy do..historii przeglądania. "Mnie wyskakują same buty i odkurzacze" - napisała jedna z użytkowniczek TT. 

Czyżby Tomasz Lis lubował się w stronach pornograficznych?

źródło: Twitter

N.