Logo
Komu przeszkadza Bóg w życiu publicznym?

False

6 maja 2016 07:35

Walka o absolutnie świeckie państwo prowadzi do sytuacji absurdalnych, a całkowite oddzielenie historii i polityki od religii po prostu nie jest możliwe. Do takich refleksji prowadzi film „Bóg nie umarł 2”, który już 8 kwietnia trafi na ekrany polskich film.

Pierwsza część serii – „Bóg nie umarł” – spotkała się z przychylnymi recenzjami i dobrym przyjęciem widzów. Do polskich kin wybrało się ponad 140 tysięcy widzów. Przypomnijmy, że w film opowiadał historię wierzącego studenta jednej z amerykańskich uczelni, który otrzymał od swojego profesora nietypowe zadanie – udowodnić istnienie Boga, używając do tego racjonalnych argumentów i naukowych dowodów, które przekonają prowadzącego zajęcia i wszystkich jego uczestników. W przeciwnym razie – nie zaliczy kursu.

Chuck Konzelman i Cary Solomon, scenarzyści  sequelu „Bóg nie umarł 2” postanowili iść o krok dalej i pokazać widzom, do jak kuriozalnych sytuacji może prowadzić próba usunięcia z życia publicznego wszystkich, nawet najmniejszych śladów religii.

Główną bohaterką filmu jest Grace Wesley (w tej roli Melissa Joan Hart, znana szerokiej publiczności telewizyjnej przede wszystkim, z roli w serialu „Sabrina, nastoletnia czarownica” ), młoda nauczycielka historii w jednej z prestiżowych szkół średnich. Prywatnie, Grace daje się nam poznać, jako osoba pełna radości życia, energii i wewnętrznej siły. Siły, którą czerpie także ze swojej wiary. 

Pewnego dnia podczas lekcji, jedna z uczennic zadaje pytanie o Jezusa, na które Grace odpowiada cytatem z Biblii. Cała sytuacja trwa kilka chwil, a krótką rozmowę ostatecznie przerywa szkolny dzwonek. Okazuje się jednak, że właśnie ta wymiana zdań ściąga na Grace wielkie kłopoty – zostaje oskarżona o naruszenie przepisów o świeckości instytucji publicznych i postawiona przed sądem, który ma usunąć ją z pracy i pozbawić uprawnień do wykonywania zawodu. 

Jak potoczą się losy Grace? Tego widzowie dowiedzą się w kinie – z pewnością warto wybrać się na ten film, co najmniej z kilku powodów.

Po pierwsze, by przekonać się, do jak absurdalnych sytuacji prowadzi próba całkowitego wyeliminowania Boga i wszystkich śladów wiary z życia publicznego. Nawet najgorliwszy katolik przyzna bowiem, że odpowiedź, której Grace udzieliła swojej uczennicy nie była płomienną agitacją na rzecz wiary, ale bardzo rzeczowym, opartym na znajomości historii cytatem z ważnej w dziejach świata postaci. Że była to odpowiedź religioznawcy, nie osoby religijnej.

Po drugie, by zobaczyć, jak wielką machinę potrafi uruchomić strach, który w państwowych urzędnikach wzbudza Jezus. Ten strach każe im bronić laboratoryjnej i posuniętej do granic  absurdu świeckości. Ten strach napędza serię doniosłych zdarzeń – poważne oskarżenia, ryzyko utraty pracy, sąd, licznych przysięgłych i świadków, zaangażowanie rodziców, kuratorium, manifestacje uczniów. Brzmi nierealnie? Scenarzyści filmu podają, że choć nie opowiada on wprost jednej, konkretnie historii, jest inspirowany prawdziwymi wątkami.

„Bóg nie umarł 2” to ciekawa, wzruszająca i nieco sentymentalna opowieść o wielkiej sile. W zasadzie o dwóch, przeciwstawnych siłach – tej, czerpanej z wiary i tej, która dąży do całkowitego usunięcia wszystkich jej śladów. Która z tych mocy okaże się większa?
Czy możliwe jest życie w całkowicie świeckim państwie? Czy da się usunąć wszelkie ślady religii z życia publicznego oraz ludzkich umysłów i serc? Czy możliwe jest udowodnienie przed sądem, że Bóg nie umarł? Jaki sąd i jacy przysięgli potrafią to rozstrzygnąć?

Warto obejrzeć „Bóg nie umarł 2” i samemu, na swój prywatny użytek, odpowiedzieć na te pytania. Bo choć akcja filmu dzieje się w USA, także w Polsce religia stale przeplata się z historią i polityką. A spory o to, w jakich sferach Boga jest zbyt mało lub zbyt dużo, wciąż bardzo nas emocjonują.

/red./