Logo
Kosztowne szkolenie z savoir vivre dla posłów. "Ile pieniędzy jest przeznaczane na podobne niepotrzebne wydatki?"

7 grudnia 2016 23:46

W ostatnim czasie posłowie przeszli szkolenia z savoir-vivre'u. Krytycznie na temat zasadności organizowania takich kursów wypowiedział się wicemarszałek Stanisław Tyszka. Jak wynika z opublikowanych przez Tyszkę materiałów, posłowie mogli dowiedzieć się m.in. jak wygląda „zadbana kobieta” i „zadbany mężczyzna”.

Szkolenie trwało 4 godziny. Szkoleniowcy z zewnętrznej firmy uczyli ich m.in. o tym, jak powinna wyglądać >>zadbana kobieta<< i >>zadbany mężczyzna<<, jeśli chodzi o perfumy, dłonie, paznokcie, włosy czy zarost – pisał Tyszka. Polityk opisywał również, że poruszono tematy pierwszego i drugiego wrażenia czy też korzystania z telefonu podczas spotkań. Fragmenty materiałów szkoleniowych Tyszka opublikował na Facebooku: jeden dotyczy tatuaży w pracy oraz najczęściej popełnianych błędów przez pracowników. Moi współpracownicy podsumowali to krótko: Strata czasu.

Tyszka zwrócił także uwagę na koszty przeprowadzenia szkolenia. Z informacji, które uzyskał wynika, że wyniosły one 30 tys. zł, a samo szkolenie miało objąć 500 pracowników Kancelarii. Każdy z nich stracił 4 godziny. Zakładając, że godzina pracy pracowników Kancelarii kosztuje podatników średnio około 37 złotych, do kosztów szkolenia dorzucić trzeba ok. 74 000 zł. Ponad 100 tysięcy złotych z pieniędzy podatników na szkolenia z savoir vivre – skwitował poseł. Potraficie sobie wyobrazić, ile pieniędzy jest codziennie wydawane w całej administracji rządowej i samorządowej na podobne niepotrzebne wydatki?.

NW

Źródło: Wprost.pl