Logo
Kto chce wojny?

9 lipca 2016 21:47

Duda inicjuje działania wojenne – pisze brukselski portal B2. Specjalizuje się on w tematyce militarnej. Jego zdaniem, polski prezydent jeszcze przez rozpoczęciem szczytu NATO nadał mu rosyjski ton. Tymczasem min. Macierewicz podpisał z przedstawicielem Ukrainy, ministrem obrony Stepanem Półtorakiem umowę dotyczącą dostaw broni na Ukrainę.   

Według blogera Leszka Bobikowskiego podobne opinie do B2 wyrażał gen. Marek Tomaszycki, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych, który w czasie wojny obejmie stanowisko Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych.

Na dostarczanie broni w rejon konfliktu na Ukrainie broni nie zdecydował się nawet rząd PO-PSL. W rozmowie ze stacją „Głos Ameryki” Nadia Sawczenko, ostatnio przyjmowana z najwyższymi honorami przez polskie władze ukraińska deputowana, uważana na Ukrainie za bohaterkę wojny w Donbasie, była członkini neonazistowskiego batalionu Ajdar, w Rosji skazana za rzekomą zbrodnię wojenną i przez długi czas tam więziona, zapytana o możliwą pomoc Ukrainie ze strony Zachodu, odparła:

Czy warto pomagać bronią? To zależy od wymiaru determinacji. Sama pomoc w postaci dostarczania broni może doprowadzić do III wojny światowej.

Planowana obecność wojsk NATO, w szczególności tarczy antyrakietowej przy samych granicach Rosji wywołuje jej ustawiczne groźby.

Czyt. także: NATO wzmacnia wschodnią flankę. 4000 żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich

Źródło: mpolska24.pl/kresy.pl

DZ