Logo
"Kto sieje wiatr". Nowy klip Lukasyno!

False

6 maja 2016 07:21

"Kto sieje wiatr" to czwarty klip promujący album Lukasyno - Antybanger. Poprzednie to tytułowy Antybanger, Maszeruj albo giń i Perseida. Za realizację obrazu odpowiada MXStudio Filmowe. Scenariusz i reżyseria Michał Jarczyk. W klipie udział wzięli członkowie Bractwa Historycznego Winland, oraz Marcin Żarnecki, bard, który zaśpiewał i zagrał na dudach. Muzykę do utworu skomponował Kriso, współprodukcja Marek Kubik - klawisze, skrzypce - Maestro Chives.

Klip zrealizowano w "Helluborgu" grodzie Bractwa Historycznego Winland na Podlasiu oraz w dolinie rzeki Narwi.

Album "Antybanger ukazał się 4 grudnia nakładem wytwórni Persona Non Grata, przy wsparciu Step Dystrybucji, do nabycia na www. preorder.pl oraz na www.lukasynoshop.pl

Słowo od reżysera Michała Jarczyka:

„W obliczu bardzo trudnych wyzwań, stojących przed społeczeństwami Europy, postanowiłem odnieść się do tego, co daje w dzisiejszych czasach poczucie bezpieczeństwa – czegoś, co przez stulecia pozwalało ludziom przetrwać najgorsze momenty, o czym się dzisiaj nie pamięta. W czasach, gdy separujemy się od siebie, inspirująca dla mnie okazała się społeczność odtwarzająca życie dawnych Słowian. Bractwo Historyczne Winland, które wzięło udział w realizacji teledysku to grupa ludzi połączona wspaniałą pasją…a może właśnie tęsknotą za dawnym sposobem życia. Życia we wspólnocie w bliskim kontakcie z drugim człowiekiem, połączeni wspólną tradycją i wartościami. Maleńka słowiańska osada, otoczona ostrokołem w tym obrazie, nie tyle jest atrybutem zamierzchłych czasów, lecz symbolizuje ochronę przed naporem cywilizacji, która rozbija te wartości”.

Antybanger to 4 solowy album w dorobku Lukasyno. Po refleksyjnym „Bardzie” raper kolejny raz prezentuje charyzmatyczne oblicze, kładąc nacisk na flow i ekspresję przekazu. W charakterystycznym dla siebie stylu łączy nowoczesne brzmienia z żywymi instrumentami, czerpiąc inspiracje z elementów kultury wschodnioeuropejskiej. Płyta jest spójna stylowo i klimatycznie, gdyż autor postawił głównie na siebie, nie pozostawiając miejsca na gościnne zwrotki.