Logo
Kwaśniewski o braku BOR podczas wizyt zagranicznych

fot. Wikimedia Commons

17 października 2016 13:19

Były prezydent był gościem Konrada Piaseckiego w Radiu ZET. Rozmowa dotyczyła między innymi zamieszania wokół projektu ustawy antyaborcyjnej, ochronie BOR dla byłych prezydentów podczas wizyt za granicą oraz reelekcji Donalda Tuska.

"To decyzja nierozsądna. Z tym drogiem warto porozmawiać. W Polsce się zaczęło się kłamać bez żadnej kontry. Każdy może powiedzieć każdą teorię i to tak ma być, bo mówią to rządzący. Gdy chodzi o pieniądze, to sam BOR przyznał, że w ciągu 3 lat wydano na to milion złotych, czyli 333 tys. zł rocznie, a roczny budżet BOR to 199 mln zł. Czyli nasze koszty to 0,17%. Nie znoszę tego rodzaju argumentów, które padają oficjalnie i są przyjmowane. To raz, dwa: BOR mówi, że oni odkręcają decyzje ostatniego kierownictwa. Nieprawda. Otóż ten rodzaj opieki czy ochrony byłych prezydentów trwa dla Lecha Wałęsy od 21 lat, dla mnie od 11, włączając w to dwa lata rządów PiS. To zerwanie z tradycją, praktyką, rutyną od 21 czy 11 lat" – mówił Aleksander Kwaśniewski.

"Nas jest trzech i poziom sympatii jest dosyć zróżnicowany w stosunku do całej trójki. Wiem jedno: jeżeli pan nie chce widzieć w tym kontekstu politycznego, to bardzo się pan zmienił. Kontekst polityczny jest oczywisty, przecież nie są to wielkie pieniądze" – podkreślił stanowczo były prezydent. 

PJ
Źródło: Radio ZET