Logo
Legutko w ostrych słowach o protestujących artystach

10 października 2016 12:45

To żenujące. Nikt żadnej kultury nie zawłaszcza. Mnie uderza coś co jest zdumiewające. Od ludzi inteligentnych oczekiwałbym, że oni będą opisywali rzeczywistość w miarę trafnie i bez emocji. Jak do dzisiejszej Polski używa się odwołań do stalinizmu, marca 1968, PRL, republiki weimarskiej i NSDAP to znaczy, że ci ludzie odmówili używania rozumu - mówił w Radiu Kraków prof. Ryszard Legutko, europoseł i publicysta.

W sobotę odbył się protest pod hasłem "Nie oddamy wam kultury". Organizatorzy manifestacji wyrazili "sprzeciw wobec ostatnich prób wpływania na twórców i instytucje kultury". W demonstracji, która odbyła się przed Pałacem Kultury i Nauki", wzięli udział "ludzie kultury i artyści", a akcję promowali m.in. Zbigniew Zamachowski i Danuta Stenka.

Do wydarzenia odniósł się dzisiaj w Radiu Kraków prof. Legutko, z wykształcenia tłumacz i autor książek o tematyce społeczno-politycznej. 

"To nie jest pierwszy raz takie zjawisko wśród inteligencji, że niemądre emocje sprawiają, iż oni odmówili używania rozumu. Śmiałbym się z tego, gdyby nie to, że to jest niszczenie języka. Od pewnego momentu jest ciężko rozmawiać o rzeczywistości" - mówił europarlamentarzysta.

Prof. Legutko zaznaczył, że w życiu politycznym bardzo ważne są pojęcia, które przez pewne grupy są systematycznie niszczone.

"Język został zniszczony przez intelektualistów, profesorów, prawników, którym emocje uderzają do głów i oni używają takich słów. Jak zniszczymy język, jak to było w poprzedniej epoce, jest bardzo trudno odbudować go, żeby się porozumieć. Jaka jest ta Polska? Jakie mamy kłopoty? Jakie wyzwania stoją przed nami? Na ten temat nie wolno mówić" - komentował dalej.

"Wtedy wychodzi grupa artystów, profesorów i wrzucają tę papkę w przestrzeń. To inwektywy, skojarzenia absurdalne. To najgorsze rzeczy z historii ludzkości. To odmowa używania rozumu. To smutne zjawisko, które nie ma miejsca po raz pierwszy wśród inteligencji"

Protest "ludzi kultury i artystów" wsparł Komitet Obrony Demokracji, który - ironicznie mówiąc - z polityką oczywiście nie ma nic wspólnego. 

źródło: Radio Kraków

N.