Logo
Lewandowski w Sejmie o CETA i różnicach w polskiej i angielskiej wersji umowy: "Zatrudnić lepiej płatnych tłumaczy"

21 października 2016 16:53

Janusz Lewandowski gościł w Sejmie przy okazji prezentacji podsumowania pierwszego roku rządów Prawa i Sprawiedliwości na konferencji "Ogólniki, puste hasła i sprzeczności - Analiza rządowej "Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju". Pytania po konferencji zeszły jednak w stronę kontrowersyjnej umowy CETA.

"CETA jest korzystna dla Polski ponieważ Polacy dobrze radzą sobie na otwieranych rynkach. Nas straszono już przed akcesją do Unii Europejskiej, że nas zaleje żywność z Zachodu. Mamy nadwyżkę w eksporcie, handlu żywnością. To pokazuje, że polski przedsiębiorca dobrze odnajduje się tam, gdzie są liberalizowane rynki. Nie warto więc straszyć" – przekonywał Janusz Lewandowski.

"Oczywiście, jest różny rachunek dla różnych branż, jest niepokój w rolnictwie z uwagi na GMO, ale generalnie dla całej Europy, która produkuje i specjalizuje się w usługach liberalizacja rynków to jest pozyskiwanie rynków, które są źródłem wzrostu. Źródła wzrostu dla gospodarek takich jak Polska kryją się na innych kontynentach" – mówił członek zespołu doradców ekonomicznych Platformy Obywatelskiej.

Na pytanie ze strony Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, czy nie widzi zagrożenia, że żywność modyfikowana jest tańsza w produkcji i może wyprzeć zdrową, polską żywność z rynku odpowiedział, że nie ma takich obaw ponieważ polscy przedsiębiorcy dobrze radzą sobie na otwartych rynkach. 

"Ta żywność nie wyprze polskiej normy w tym zakresie. Nie jestem zwolennikiem dozwolenia w Polsce upraw genetycznie zmodyfikowanych, chociaż one i tak przychodzą do naszych hodowców w postaci paszy. Uwierzmy w polskiego przedsiębiorcę, który pokazał przez 25 lat, że radzi sobie tam, gdzie rynki są otwarte, dlatego im więcej protekcji w Europie i poza Europą tym gorsze możliwości rozwijania polskiej przedsiębiorczości, która co raz chętniej wychodzi poza rynek krajowy" – przekonywał.

PJ
Konferencja prasowa "Ogólniki, puste hasła i sprzeczności. Analiza rządowej "Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju".