Logo
List byłych prezydentów do narodów Unii Europejskiej: Wzywamy z kraju, gdzie zagrożone zostały najważniejsze wartości

fot. Paweł Jaworski

4 czerwca 2016 20:09

"Wzywamy z kraju, który sam popadł w nieoczekiwane kłopoty, gdzie zagrożone zostały najważniejsze wartości: demokracja, rządy prawa, swobody jednostki". Byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski wystosowali wspólny list do narodów Unii Europejskiej.

"4 czerwca 1989 roku spełniło się marzenie Polaków oraz narodów Europy Środkowo- Wschodniej. Po długiej i upartej walce odzyskaliśmy wolność i możliwość dołączenia do innych wolnych Europejczyków budujących wspólną przyszłość naszego kontynentu." – piszą w liście.

"W społeczeństwach narasta obawa przed obcymi. Ludzie, zwłaszcza młodzi boją się o przyszłość i bezpieczeństwo. Powraca widmo militarnej agresji ze strony imperialistycznej Rosji. W miejsce obalonych murów wyrastają nowe. Zagrożone są, jedność Unii i jej fundament: solidarność. Obawy obywateli wykorzystują populistyczni i nacjonalistyczni politycy. Rozniecając strach i składając puste obietnice partie skrajne sięgają po władzę." – oceniają byli prezydenci.

"Dlatego z placów i ulic, na których rodziła się Solidarność, raz jeszcze wzywamy wszystkich Europejczyków do solidarności. Wzywamy z kraju, który sam popadł w nieoczekiwane kłopoty, gdzie zagrożone zostały najważniejsze wartości: demokracja, rządy prawa, swobody jednostki. Mówimy to głosem setek tysięcy osób - wolnych obywateli Polski, którzy od pół roku manifestują na ulicach swoje przywiązanie do demokracji, prawa i wspólnej Europy." – apelują kończąc list.

Pod  listem podpisali się: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski, byli ministrowie spraw zagranicznych: Włodzimierz Cimoszewicz, Andrzej Olechowski, Radosław Sikorski, oraz byli działacze "Solidarności": Grażyna Staniszewska, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis i Jerzy Stępień.

 

Paweł Jaworski
Źródło: Facebook Mateusza Kijowskiego / fot. Paweł Jaworski