Logo
Litwa: Ostra krytyka Polski za oddawanie czci „Żołnierzom Wyklętym”

www.commons.wikimedia.pl

6 maja 2016 07:54

**Dziennik litewski "Lietuvos Rytas" nazwał polskie władze „nacjonalistycznymi”. Warszawski korespondent tego dziennika zastanawia się, dlaczego Polacy oddają cześć Zygmuntowi Szendzielarzowi "Łupaszce" i innym "Żołnierzom Wyklętym".**

Dziennikarz Eldoradas Butrimas opisał Polskę i jej „nacjonalistyczne władze” oddające hołd mordercom w artykule „Za mordy w Dubinkach — pochwały od władz Polski".  Artykuł dziennikarza jest komentarzem i powstał w wyniku pogrzebu płk „Łupaszki”.  Komentator litewski stwierdził, że "Mieszkające w Polsce mniejszości litewska, białoruska i żydowska otrzymały policzek od władz kraju. Po przez wielkie uroczystości został uczczony [...] Partyzant, który zorganizował tragiczną rzeź w Dubinkach". Według dziennikarza: „ppłk Szendzielarz "Łupaszka" organizował mordy cywilnej ludności litewskiej i białoruskiej".  W artykule pada nawet określenie pułkownika „mordercą niemowlaków". 


Eldoradas Butrimas napisał” "Decyzję o ponownym pochówku Z. Szendzielarza z uroczystością państwową i eskortą wojskową bezlitośnie skrytykował dziennik „Gazeta Wyborcza”, który przypomniał, że jest to policzek dla mniejszości białoruskiej, żydowskiej i litewskiej". 

Według dziennikarza polski rząd "próbuje dogodzić radykałom".Co więcej, reporter w swoich sądach opiera się na wypowiedziach polskiego dziennikarza Tomasza Lisa, który stwierdził z kolei, że: „uhonorowanie "Łupaszki" "jest swoistą przemyślaną polityką rządzącej nacjonalistycznej partii Prawo i Sprawiedliwość”.  Lis oznajmił, że: „dotychczas ppłk. Szendzielarza czciły drobne, radykalne, nacjonalistyczne ruchy a PiS postanowił kult partyzanta uczynić państwowym, chociaż jego działalność budzi ogromne niezadowolenie mniejszości narodowych". 

Litewski korespondent dezaprobuje, że: „ustanowiono w Polsce Dzień Żołnierzy Wyklętych, jako święto państwowe. Zresztą jego ustanowienie mylnie przypisuje się PiS, a przecież święto to zostało ustanowione w 2011 r. na wniosek ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego”.


Jak twierdzi portal informacyjny „Kresy.pl”: „Akapit opisujący w artykule wzrost w Polsce kultu -Żołnierzy Wyklętych- redakcja bądź litewski autor opatrzyli śródtytułem „Krzywdzicieli uważają za bohaterów”.

Burtimas w pewnej części artykułu stwierdza, że: „ komuniści robili wszystko by zatrzeć pamięć ich powojennych wrogów, ale kiedy w Polsce w końcu zakwitła demokracja, radykalni nacjonaliści i chuligani piłkarscy zaczęli czcić „żołnierzy wyklętych” i nazywać ich patriotami godnymi najwyższego szacunku". 

Korespondent konkluduje, że "Duże partie początkowo się odcinały od tej gloryfikacji — przeciw kultowi „żołnierzy przeklętych” protestowali żyjący w Polsce Żydzi, Ukraińcy, Białorusini, Litwini i Słowacy. Mniejszości narodowe podnosiły protest, dlatego, że „żołnierze wyklęci” zabijali i okradali ich przedstawicieli". 

W podsumowaniu artykułu w litewskim dzienniku możne przeczytać, że ‘historycy oszacowali liczbę cywilnych ofiar podziemia komunistycznego na liczbę 5,2 tys. osób, podczas morderstw nie oszczędzano ani dzieci, ani kobiet w ciąży”.

pw


Źródło: www.kresy.pl