Logo
Mazurek ośmiesza hipokryzję Nowoczesnej. Ryszard Petru "Misiewiczem Balcerowicza"

23 września 2016 14:56

Poranna rozmowa RMF FM, w której gościem Roberta Mazurka była posłanka Joanna Scheuring-Wielgus z pewnością nie będzie miło wspominana przez parlamentarzystkę partii Ryszarda Petru. Wszystko przez hipokryzję, którą wykazał w kilku przykładach prowadzący rozmowę.

"Ja mam pytanie, jakie kompetencje i doświadczenie miała Monika Rosa, gdy miała 24 lata i dostała pierwszą pracę w kancelarii prezydenta Komorowskiego na stanowisku wicedyrektora?" – pytał prowadzący.

"Nie, była najpierw asystentką, trzeba tutaj zaznaczyć, była po studiach politologicznych i dostała pracę jako asystentka i bardzo fajnie, że po studiach politologicznych ludzie mają możliwość pracy w kancelarii prezydenta" – odpowiadała Joanna Scheuring-Wielgus.

"Adam Szłapka miał 26 lat i był niewybranym radnym na drugą kadencję i od razu został ekspertem w kancelarii prezydenta" – kontynuował Mazurek.

"No i bardzo dobrze, że młodzi ludzie zaczynają w ten sposób po studiach politologicznych, czy stosunkach międzynarodowych pracować w polityce" – starała się bronić posłanka Nowoczesnej.

"To dobrze, bo Ryszard Petru miał 23 lata, gdy został asystentem Leszka Balcerowicza. Miał 25 lat, gdy został doradcą wicepremiera" – przypomniał dziennikarz.

"Tak, ale był ekonomistą" – broniła posłanka.

"Nie. A wie pani, że Ryszard Petru nie jest ekonomistą?" – spytał.

"A kim?" – odpowiedziała wyraźnie zdumiona posłanka Nowoczesnej.

"Ryszard Petru skończył stosunki międzynarodowe na SGH - to nie jest ekonomista" – poinformował.

"Tak, ale wie pan co, chodzi o to, że jeżeli młodzi ludzie mają możliwość zdobywania doświadczenia na stanowiskach asystentów i później się rozwijać, to ja nie mam nic przeciwko temu" – starała się bronić. 

"Ale on się rozwijał cały czas politycznie. 23 lata - asystent, 25 lat - doradca wicepremiera, później zastępca sekretarza generalnego Unii Wolności. Później Leszek Balcerowicz załatwia mu pracę w Banku Światowym. Jakie miał kompetencje były asystent, który zostaje zatrudniony przez Bank Światowy? Pani się za to wypowiada na temat Misiewiczów" – kontynuował Mazurek.

Nieudana linia obrony posłanki Nowoczesnej mimo przytoczonych faktów była kontynuowana.

"Pani się za to wypowiada na temat Misiewiczów" – dopytywał prowadzący.

"Oczywiście" - mówiła Scheuring-Wielgus.

"Ale na temat Ryszarda Petru, który był Misiewiczem Balcerowicza, już nie" – pytał.

"Ale ja panu powiem, dlaczego się wypowiadam na temat Misiewiczów. Misiewicz, to jest osoba, która nie ma kompetencji, a np. zajmuje stanowiska w radach nadzorczych" – mówiła posłanka podejmując próbę obrony Ryszarda Petru.

"Wypisz-wymaluj Ryszard Petru" - skomentował szybko Mazurek ukazując w ten sposób hipokryzję akcji "misiewicze".

PJ
Źródło: RMF FM