Logo
Michnik: mogę być postrzegany jako nacjonalista

10 września 2016 23:26

Gazeta Wyborcza opublikowała fragment książki „Michnik. Nawalny. Dialogi”, w której to opisano rozmowę redaktora naczelnego przywołanej gazety z Aleksiejem Nawalnym, rosyjskim publicystom i działaczem politycznym. Michnik wspominał, w niej że może być postrzegany jako swego rodzaju nacjonalista.

W Polsce przydałoby się więcej takich nacjonalistów jak Nawalny. Nie uważam, by słowo „nacjonalista” miało wyłącznie negatywne konotacje. Dla mnie nacjonalista to człowiek, który w pierwszej kolejności szanuje wartości narodowe. I w tym rozumieniu ja również mogę być postrzegany jako nacjonalista. Jest różnica między nacjonalizmem a patriotyzmem. Patriotyzm oznacza, że kocham swój kraj i naród, i nie myślę, że konflikt z innymi państwami przynosi cokolwiek dobrego. Trzeba więc uregulować stosunki z sąsiadami i mniejszościami narodowymi wewnątrz kraju. Jest też inne podejście: Polska to katolickie państwo narodu polskiego, co oznacza, że prawdziwym obywatelem Polski jest wyłącznie etniczny Polak katolik czystej krwi. I jeśli Polak nie jest katolikiem, tylko protestantem – to źle, a jeśli z pochodzenia jest Żydem, Ukraińcem czy Niemcem – to już całkiem fatalnie. Dziś widzimy zwyrodnienie nacjonalizmu w Polsce. Wielu jego adeptów to klasyczni szowiniści. Jeśli ich nacjonalizm jest antyputinowski, to często automatycznie także rusofobiczny. Jarosław Kaczyński popierał Ukrainę nie dlatego, że jest ukrainofilem, tylko dlatego, że jest rusofobem. Ten nacjonalizm jest nie tylko antyukraiński, antysemicki czy antyrosyjski, ale jeszcze i antyeuropejski. I takiego nacjonalizmu się boję. Składa się on z bolszewickiej psychologii, szowinistycznej retoryki i polityki izolacjonizmu.”- oznajmia Michnik.

KD

Za:niezlomni.com