Logo
Miller o Wołyniu: Wczorajszym mordercom dziś stawia się pomniki

24 września 2016 16:59

Leszek Miller odniósł się za pośrednictwem Twittera do projekcji filmu "Wołyń" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Polityk lewicy wypowiedział się na temat przyczyn braku dystrybucji filmu na Ukrainie. 

Według Millera za ten stan rzeczy odpowiedzialna jest współczesna polityka historyczna, zgodnie z którą ideologia ukraińskich nacjonalistów wciąż pozostaje żywa, a dawni mordercy są przedstawiani jako narodowi bohaterowie. Dlaczego żaden ukraiński dystrybutor nie chce pokazać "Wołynia"? Bo wczorajszym mordercom dziś stawia się pomniki - napisał na Twitterze Leszek Miller.

https://twitter.com/LeszekMiller/status/779576890831015936

Polityk znany jest ze swoich antybanderowskich poglądów. Kilkakrotnie wypowiadał się na temat ludobójstwa na Wołyniu i potępiał aktualny na Ukrainie kult Stepana Bandery. Trzeba wymagać od Ukrainy, by ścigali zbrodniarzy i  nie budowali tożsamości na polskiej krwi. Trzeba domagać się uczciwego podejścia do własnej historii – mówił Miller w związku z wizytą Andrzeja Dudy w Kijowie z okazji święta niepodległości Ukrainy.

NW

Źródło: Twitter.com/LeszekMiller