Logo
Młynarska skarży się na wakacje nad polskim morzem. "Faceci w gastronomicznej ciąży opędzający się od swoich dzieci i umęczonych żon"

fot. screen z TVP

12 lipca 2016 14:01

Agata Młynarska za pomocą swojego profilu społecznościowego podzieliła się opinią na temat wakacji, jakie spędza nad polskim morzem. Dziennikarka w niewybredny sposób komentuje wygląd i zachowanie współtowarzyszy wakacyjnego wypoczynku.

"Podróż samochodem z Helu do Trójmiasta w lipcowy dzień potrafi twać 6 godzin. We Władysławowie jest totalny armagedon - zjechali wszyscy państwo Kiepscy z rodzinami i przyjaciółmi, jedzenie jest drogie i przeważnie niedobre - ryby smażone na oleju niepierwszej świeżości, króluja gofry i fryty. Wszędzie gra muzyka, w każdej knajpie faceci w gastronomicznej ciaży opędzaja się od swoich dzieci i umęczonych żon.Wiadomo, dobry browar to podstawa! Wieje, pada deszcz i bywa zimno" - pisze Młynarska.

"A jednak w przebłyskach łaskawego słońca wieczorna joga na tarasie, spacer brzegiem morza, rower wzdłuż Zatoki , zachód słońca w Juracie, zapach sosen wynagradzaja wszystko! Szukam miejsc bez ludzi, z dala od tych, którzy niszcza ten rajski kawałek Polski, bez samochodów, co jest prawie niemożliwe. Jak wiemy szczęście i spokój sa zawsze w głowie a wakacje nad naszym morzem doskonałym wyzwaniem by taki stan osiagnać.Dobrego odpoczywania życzę bez chamstwa i hałasu" - podsumowuje na koniec.

PJ
Źródło: Agata Młynarska/Facebook