Logo
Naczelny "Krytyki Politycznej" przyznaje, że 90 proc. datków na pismo pochodzi z zagranicy

24 listopada 2016 15:59

Sławomir Sierakowski przyznał w "Poranku" TOK FM, że 90 proc. datków na "Krytykę Polityczną" pochodzi z zagranicy. "Kaczyński może nam skoczyć dzisiaj".

Są bardzo silne ograniczenia dla organizacji pozarządowych w wydatkowaniu środków, na przykład na pensje. To jest bardzo trudno uzyskać. W mojej organizacji pracuje kilkadziesiąt osób i ogromna większość – 90 proc. dotacji, zawsze tak było – pochodzi z zagranicy. To nam zapewnia niezależność w Polsce. I bardzo dobrze, bo Kaczyński nam może skoczyć dzisiaj. Bardzo się z tego cieszę - mówił naczelny "Krytyki". 

Dyskusja w radiu dotyczyła tematu finansowania organizacji pozarządowych. Sierakowski chełpił się, że jego organizacji "nie da się zaskoczyć". 

"Prowadząc organizacje pozarządowe od 15 lat doskonale wiem, jak bardzo silne obostrzenia towarzyszą wydatkowaniu środków" - dodał. 

"Krytyka Polityczna" jest kwartalnikiem szerzącym lewicowe ideały. "Naszym podstawowym celem jest wprowadzenie i umocnienie w sferze publicznej lewicowego projektu walki z ekonomicznym i kulturowym wykluczeniem. Wychodzimy z przekonania, że nie będzie szans dla lewicowej polityki bez stworzenia wcześniej w sferze publicznej miejsca na lewicowy dyskurs i projekt społeczny" - czytamy na stronie pisma. 

Kwartalnik powiązany jest z wieloma postaciami świata polityki i kultury, ale nie tylko. W 2011 r. w warszawskim lokalu "Krytyki" schronienie przed policją znalazły lewackie bojówki ściągnięte z Niemiec na Święto Niepodległości. Ubrane na czarno, uzbrojone w kastety i drewaniane pałki przyjechały, aby powstrzymać "marsz faszystów", czyli Marsz Niepodległości. Skończyło się na poturbowaniu grupy rekonstrukcyjnej z okresu napoleońskiego. 

 

źródło: TOK FM / wpolityce.pl

N.