Logo
"Nie umiał wtedy pisać, a nawet mówić". Festiwal kuriozum! Tak bronią Wałęsy!

fot. Wikimedia Commons

1 lutego 2017 08:47

Z całą pewnością to jeden z bardziej oryginalnych posłów na linię obrony Lecha Wałęsy. Jego pełnomocnik, Jan Widacki oznajmił, że Wałęsa nie mógł być tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Bolek" i pisać donosów na kolegów ponieważ w latach 70. miał problem... z pisaniem i mówieniem.

"Jak zobaczymy tę opinię z całą pewnością zgłosimy do niej uwagi i będziemy postępować w zależności od sytuacji, na pewno będziemy wnosić o przesłuchanie biegłych w naszej obecności, a potem zobaczymy, być może będziemy znosić o powołanie innych biegłych [...] Pismo Lecha Wałęsy dzisiaj i pismo Lecha Wałęsy z 70. roku, kiedy był prostym robotnikiem i niewiele pisał – zresztą pamiętamy, że ani pisać, ani mówić nie umiał – jest jednak trochę inne" - mówił Widacki.

PJ
Źródło: niezalezna.pl