Logo
To nie żart! Kidawa-Błońska tłumaczy Nitrasa: "Niczego nie szukał. Jego uwagę zwróciła sterta książek"

29 grudnia 2016 09:58

Posłanka Platformy Obywatelskiej była gościem "Sygnałów dnia" w Programie 1 Polskiego Radia. Trzeba przyznać, że w wyjątkowy sposób tłumaczyła klubowego kolegę, który "buszował" między ławkami zajmowanymi przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. W rozmowie odniosła się także do ewentualnego startu w wyborach na prezydenta Warszawy.

"Mam wrażenie, że Platforma jest już po bardzo trudnym okresie, że złapaliśmy wiatr w żagle. Mamy plan działania na całe 3 lata, bo przecież do wyborów 3 lata i musimy te 3 lata bardzo dobrze zagospodarować. Chcemy te wybory wygrać i odsunąć PiS od władzy. Mówimy to szczerze, naszym celem jest zwycięstwo w tych wyborach. Mieliśmy trudny okres, ale w tej chwili to wszystko jest poukładane" – mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska.

"Nie słuchał niczego. Jego uwagę zwróciła sterta książek leżących na podłodze. W Sejmie książki leżące na podłodze, pod ławkami sejmowymi muszą zwrócić uwagę. To nie leżała jedna książka, bo pewnie na 1 czy 2 nikt nie zwróciłby uwagi. Książek nie rzuca się na podłogę" – broniła Sławomira Nitrasa.

PJ

Źródło: PR1