Logo
Niesiołowski w formie:"Wystarczy włączyć TVP, porozmawiać z ludźmi wyrzucanych z pracy z powodów politycznych"

fot. Paweł Jaworski

1 października 2016 13:14

Poseł niedawno utworzonego koła "Europejscy Demokraci" przekonywał na konferencji „Jaki polski patriotyzm”, że w Polsce możemy zauważyć elementy dyktatury. Mówił też, że w kraju wyrzuca się ludzi z pracy za złe zdanie o partii rządzącej...

"To spór, czy to dyktatura. Jakieś elementy tej dyktatury są na pewno. Wystarczy włączyć Telewizję Publiczną, porozmawiać z ludźmi wyrzucanych z pracy z powodów politycznych. To elementy dyktatury. Wyrzucanie ludzi z pracy, fałszowanie historii to elementy dyktatury" – mówił Stefan Niesiołowski.

"Jeżeli się nie zjednoczymy, to okażemy się durniami politycznymi i zasłużymy na los, jaki będzie. To od nas zależy, żeby zjednoczone społeczeństwo, tak, jak w 1989 roku powiedziało „nie” ludziom, którzy łamią demokrację i wprowadzają dyktaturę, a w ostatecznej kolejności wprowadzą naród w nędzę i upodlenie. Przeciwko tym ludziom musimy wystąpić wspólnie" – podkreślał jeden z polityków koła Europejscy Demokraci.

"Patriotyzm polski – wydawało się – że to prosta sprawa i można na różnym poziomie tę dyskusję prowadzić, że nie ma sporu. Jak widać, spór jest. Dla mnie patriotyzm polski – czy każdy właściwie – jest nierozdzielny z demokracją i wolnością. Nie ma patriotyzmu bez demokracji i bez wolności. Patriotyzm, który lekceważy czy jest wręcz niedemokratyczny, staje się karykaturą patriotyzmu i karykaturą czy zagrożeniem wolności. Z takim zjawiskiem mamy w tej chwili do czynienia. Doświadczamy na sobie tego, jak ponuro, obrzydliwie, te wszystkie obrazki, herby, hymny, pomniki, jak kto nic nie znaczy i w bardzo podobnym stopniu patriotycznych haseł, zaklęć używali komuniści. „Żołnierz wolności” to była najbardziej obrzydliwa gazeta. Nie rozróżniam ich, ale „wSieci”, „Do Rzeczy”, „Gazeta Polska”, „Uważam Rze” to takie kopie dawnego „Żołnierza Wolności" – podkreślał.

PJ
Źródło: konferencja Sejm RP