Logo
Norwescy nastolatkowie bawią się w uchodźców

19 maja 2016 19:14

Kraj, w którym nastolatki noszą torebki od najlepszych projektantów, a najnowszy iPhone to codzienność, chce wzbudzić większą świadomość wśród młodzieży oraz dać jej poczuć to, co czują miliony „mniej uprzywilejowanych” ludzi na świecie.

Zorganizowano więc dla nich obóz „Hell on Earth” – trwającą 24 godziny przemianę w uchodźców, podczas której szukają schronienia w lesie, muszą uciekać przed patrolem i przetrwać temperatury około zera stopni. Ich zegarki i telefony zostały skonfiskowane. Po drodze doświadczają głodu i zmęczenia.

Całość kończy się przeglądem, podczas którego młodzieży pomaga się przyjąć odpowiednią perspektywę na całe zdarzenie.

„Nigdy nie zapominajcie o tej nocy, którą spędziliście poza domem, przekraczając granicę z plecakiem. Oto, co przeżywa obecnie 60 milionów uchodźców co dnia” – krzyczy na nich trener. „Dla was to zabawa, dla nich to piekło na ziemi!”

Koncepcja takich wyjazdów powstała w Danii w 2004 roku. Od tego czasu wzięło w nich udział ok. 80 tysięcy Norweskich nastolatków. Dla wielu to doświadczenie stanowi część „cywilnego bierzmowania” – świeckiej wersji tego chrześcijańskiego obrzędu, którą organizuje się do 15-latków w Północnej Europie.

 

 

MM

źródło: thelocal.no