Logo
Nowa Endecja, czyli spór o dziedzictwo Dmowskiego

5 października 2016 14:47

Po „narodowej” stronie sceny politycznej robi się coraz ciaśniej. Obok Ruchu Narodowego kilka miesięcy temu pojawiło się, założone przez posłów klubu Kukiz'15 i Rafała Ziemkiewicza, stowarzyszenie Endecja. W poniedziałek oficjalnie wystartowała „Młoda Endecja”, której powstanie ogłosił poseł Adam Andruszkiewicz. W jej szeregach znajdą się działacze środowisk narodowych, konserwatywnych i wolnościowych.

Nie frakcja, nie partia, ale fabryka elit, która ma uformować Polaków do odzyskania państwa polskiego dla siebie – tak przedstawiciele Endecji uzasadniali powołanie nowego stowarzyszenia. Rafał Ziemkiewicz twierdzi, że jednym z priorytetów jest zmiana polskiej polityki według zasady oderwania jej od wojny plemiennej, postkolonialnej. Ponadto endecy chcą odejścia od polityki tożsamości, na rzecz oparcia jej na wspólnocie interesów. Kolejny cel to zmiana państwa na takie, które służy obywatelom oraz korekta w prowadzeniu polityki zagranicznej. „Nie potrzebujemy być w strukturach Unii Europejskiej. Ideałem byłoby osiągnąć status Norwegii, która jest w Europie gospodarczo, a nie politycznie” – zauważył Ziemkiewicz. Jak wskazuje Marek Jakubiak, Unia Europejska traktuje Polskę „nie na zasadach partnerskich, ale kolonialnych. Unia wzywa nas do przywracania demokracji, a Niemcy zapomnieli, że u nich, zanim gazety coś napiszą, to muszą zapytać, czy mogą. Znajdzie się w końcu w Polsce ktoś, kto powie: wystarczy”. Ambicje stowarzyszenia są szersze niż tylko polityczne. W jego skład mają docelowo wejść posłowie, politycy, liderzy opinii, specjaliści z różnych dziedzin oraz eksperci. Podobno plan założenia stowarzyszenia dojrzewał już od kilku miesięcy.

Dzielenie włosa na czworo?

Pomysł utworzenia nowej organizacji o charakterze narodowym od początku nie wszystkim przypadł do gustu. Ze strony przedstawicieli Ruchu Narodowego pojawiły się oskarżenia o rozbijanie środowiska narodowego i wypaczanie idei narodowej. Prezes RN, Robert Winnicki wskazywał, że zgodnie z myślą Romana Dmowskiego, dla prowadzenia polityki narodowej trzeba mieć podmiotową siłę, która jest politycznie suwerenna - dlatego został powołany i jest budowany Ruch Narodowy. Odniósł się również do deklaracji dotyczącej formowania elit wskazując, że w środowisku narodowym formowaniem ideowo klarownych i kompetentnych kadr z powodzeniem od lat zajmują się już Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny, a w środowisku wolnościowym – KoLiber i z tego powodu nie wróży sukcesu propozycjom hybrydowym. Winnicki twierdzi równocześnie, że życzy uczestnikom tej inicjatywy wszystkiego co dobre. Krytycznie do nowej inicjatywy odniósł się już na początku jej funkcjonowania wiceprezes Ruchu Narodowego, Krzysztof Bosak. Na oficjalnym profilu na portalu Facebook napisał: „Analizując wywiady posłów Rzymkowskiego i Andruszkiewicza odniosłem wrażenie, że realizm Dmowskiego sprowadzają oni do przysłowiowej >ciepłej wody w kranie<. Nie widzą jeszcze, że przechodząc na pozycje de facto centroprawicowe przestają być komukolwiek i potrzebni i interesujący. Bo czym będą się różnić od np. Polski Razem, w której swoją drogą też są byli wszechpolacy?”. Po kilku miesiącach okazuje się jednak, że pesymistyczne wizje przedstawicieli RN były przesadzone, a Endecja spokojnie rozwija swoje struktury.

Antysystemowcy razem?

Paweł Kukiz zapowiedział, że w skład nowej formacji politycznej mają wchodzić między innymi przedstawiciele środowisk endeków, rolników oraz republikanów. „Planujemy zrobić taką reorganizację klubu, żeby stał się on szeroką platformą antysystemową. To, co robimy obecnie, to podwaliny do tego, co miało zdarzyć się przed wyborami, ale niestety zabrakło czasu. To porozumienie pod podziałami, które będzie polegało na tym, że wszystkie podmioty antysystemowe wejdą w skład koalicji wyborczej. Celowo używam tego sformułowania, ponieważ chcę zaznaczyć, że płaszczyzną porozumienia jest żądanie zmian ustrojowych takich jak wprowadzenie systemu prezydenckiego, zmiana ordynacji wyborczej na większościową oraz nadanie takiej roli referendum, by jego wynik był obowiązujący dla władz ” - wskazał. Z kolei Marek Jakubiak twierdzi, że powstanie stowarzyszenia nie oznacza kolejnego podziału na scenie politycznej, ponieważ działa ono razem z Ruchem Kukiz’15 i w ramach tego ruchu. Czy rzeczywiście nowa formacja nie wprowadzi zamieszania w środowisku polskich narodowców, które i tak jest już mocno podzielone?

Jaką funkcję będzie spełniała Endecja? Czy jej polityczny sens polega na trwałym związaniu ze sobą narodowców, którzy wahali się pomiędzy pozostaniem w RN, a samodzielnym bytowaniem w ramach Kukiz '15? Jak widać, dla niektórych działaczy jest to atrakcyjna oferta. Otwarta pozostaje kwestia ewentualnego startu w wyborach. Czy każde z ugrupowań pójdzie do nich osobno? Czy Kukizowi uda się namówić na wspólny start i stworzenie wspólnej platformy antysystemowców o której wspominał? Póki co reakcje środowiska narodowego są dosyć sceptyczne. Czas pokaże, czy nowe ugrupowanie będzie miało realny wpływ na polską scenę polityczną.

Natalia Wiślińska