Logo
Obama wyraża „troskę”, Kaczyński nie słyszy

11 lipca 2016 16:22

Jarosław Kaczyński manipuluje słowami Baracka Obamy. Komentując zakończony szczyt NATO, przemilczał wtrącanie się prezydenta USA w wewnętrzne sprawy polskie. Jako autora sukcesu szczytu wymienił Antoniego Macierewicza, a o gospodarzu wydarzenia prezydencie Dudzie przypomnieli mu dopiero dziennikarze. 

W tym właśnie duchu wyraziłem w rozmowie z prezydentem Dudą naszą troskę w związku z pewnymi działaniami oraz impasem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Podkreśliłem przy  tym, że odnosimy się z pełnym poszanowaniem do suwerenności Polski, odnotowałem też, że parlament pracuje nad ważnymi rozwiązaniami ustawodawczymi w tym zakresie, choć wymagać to będzie jeszcze więcej pracy. Jako przyjaciel i sojusznik zaapelowaliśmy do wszystkich stron o wspólne działania dla dobra polskich instytucji demokratycznych. To właśnie bowiem czyni z nas demokracje – nie słowa zapisane w konstytucji czy fakt udziału w wyborach, ale instytucje, na których na co dzień polegamy, takie jak rządy prawa, niezależne sądownictwo i wolne media – mówił amerykański przywódca. Polskie media zamiast wyrazu troska używały wcześniej w tłumaczeniu określenia zaniepokojenie, co budzi bardziej negatywne skojarzenia.

Tymczasem prezes PiS z wypowiedzi Obamy zapamiętał jedynie, że byliśmy i jesteśmy dla świata wzorem demokracji, że tak będzie. No i że ważne są instytucje. Ja podzielam zdanie, że ważne są instytucje i że w związku z tym potrzebna jest naprawa Trybunału Konstytucyjnego i my tej naprawy dokonujemy – oświadczył.

Źródło: dziennik.pl

DZ