Logo
Petru chce być premierem. "Trybunał Stanu dla Szydło i Dudy tak szybko, jak to będzie możliwe"

13 września 2016 08:22

Ryszard Petru był gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i" na antenie TVN24. Lider Nowoczesnej mówił o programie, który jego ugrupowanie sformułowało w miniony weekend. 

"Nie chcę być prezydentem. Chciałbym być premierem. Program, który napisaliśmy, jest propozycja, by ograniczyć prerogatywy prezydenta" – mówił Ryszard Petru.

"Kaczyński chciałby, żeby Sąd Najwyższy był pod jego dyktando, lub Zbigniewa Ziobro, żeby sądy wydawały takie decyzje, jaki oni chcą. W takim kraju się nie da żyć, jeżeli wszystko zależy od Zbigniewa Ziobro. Nie będziemy wchodzić do sądu, bo one przestają działać. To krwiobieg gospodarki. Sądy są czasami zbyt powolne, ludzie nie są zadowoleni z tempa procesów, ale nie można zablokować niezależności sędziowskiej. To likwidacja demokracji w Polsce. [...] On jest chory na władzę. Na to, że ktoś może inne zdanie, niż on. Wyrzuci przecież posła Ujazdowskiego z jakiegoś tam ciała PiS-u, bo miał inne zdanie" – przekonywał Ryszard Petru.

"Jestem przekonany, że będzie szansa na większość, która postawi ich przed Trybunałem Stanu. To zobowiązanie długoterminowe. Postawimy tak szybko, jak to będzie możliwe" – przekonywał Ryszard Petru w kontekście postawienia przed Trybunałem Stanu premier Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudę.

PJ
Źródło: TVN24 "Kropka nad i"