Logo
Petru "wymięka". Spotkanie z PiS w sprawie zażegnania kryzysu? Schetyna wściekły

fot. Flickr

5 stycznia 2017 01:11

Wszystko wskazuje na to, że wspólna linia batalii z Prawem i Sprawiedliwością w sprawie kryzysu parlamentarnego zaczyna się kruszyć. Niespodziewanie lider Nowoczesnej oświadczył, że trwają rozmowy z rządem w sprawie zażegnania sporu. Na tę informację żywiołowo zareagował Grzegorz Schetyna.

"Mogę powiedzieć, że jeżeli ktoś z kimś rozmawia, to nie zdradzam wszystkich szczegółów tak długo, jak nie będzie porozumienia [...] To najbardziej właściwy moment, aby senatorowie PiS zgłosili te poprawki, które były miały być przedmiotem debaty parlamentarnej. Gdyby te poprawki zostały zgłoszone, to byłaby możliwość na kolejnym posiedzeniu, które ma się odbyć 11, rozpatrzyć te poprawki i odbyć debatę budżetową. Oczekiwałbym takiego gestu, bo to byłby gest, który pokazywałby, że ze strony PiS-u istnieje chęć porozumienia albo wyjścia z tej sytuacji kryzysu państwa. Inaczej obawiam się, że w kolejnych sytuacjach będzie sytuacja będzie się zaostrzała, a już po święcie Trzech Króli zostaną ograniczone możliwości jakiegokolwiek porozumienia. Będziemy trwać na sali do 11 stycznia, a taki gest dałby sygnał otwartości na rozmowy i szukania rozwiązania, które byłoby dobre dla Polski" – mówił Petru.

"Nie rozumiem tej decyzji i tego apelu [Ryszarda Petru]. Nie wiem, dlaczego chce rozpocząć współpracę z senatorami PiS-u. Nie zgadzam się i nie chce, żeby przedstawiali poprawki Platformy. Jeżeli chce podjąć jakaś współpracę strategiczną, to jego decyzja. Chce powiedzieć i przypomnieć mu – bo jestem zdumiony tą deklaracją – że znalazł się w innej strefie klimatycznej i że powinien ważyć słowa w takich sprawach, bo sytuacja jest obiektywnie trudna, także ze względu na wydarzenia ostatnich dni [...] Rozmawialiśmy o różnych scenariuszach. Petru nie mówił, że będzie proponował coś senatorom PiS-u. O tym nie rozmawialiśmy. Szczególnie zgłaszanie poprawek Platformy, bo to dosyć karykaturalne" – irytował się Grzegorz Schetyna.

PJ
Źródło: 300polityka