Logo
Petru:"Nigdy nie byłem doradcą Donalda Tuska". Przypomnijmy dokumenty Wikileaks

fot. Pixabay

19 września 2016 09:18

Ryszard Petru był gościem Bogdana Rymanowskiego w "Jeden na Jeden" na antenie TVN24. Oprócz tematu "misiewiczów" oraz głosowania w sprawie aborcji poruszono też temat politycznej kariery lidera Nowoczesnej. Petru stanowczo odcina się od określenia "doradca Donalda Tuska".

– Nie byłem ani jednego dnia przewodniczącym rady nadzorczej PKP. Nie byłem związany z Platformą i nie byłem ani jednego dnia, złożyłem dymisję przed rozpoczęciem pracy. Nie chciałem tam dalej być. Przyjąłem tę propozycję kilka tygodni wcześniej, ale uznaliśmy po jakimś czasie, że to nie jest to, co bym chciał – mówił Petru.

Dokumenty, jakie trafiły do siedzi dzięki Wikileaks mówią co innego. Według ujawnionych depesz, w 2009 roku ambasador USA Victor Ash pisał do przełożonych za oceanem o rozmowie, jaką odbył z Ryszardem Petru, dotyczącej sytuacji ekonomicznej Polski i ewentualnej pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jak relacjonował ambasador, Petru był współpracownikiem Balcerowicza: "nieformalnym doradcą premiera Tuska".

Według ujawnionych przed rokiem dokumentów, Petru określano jako człowieka, który "nie zajmuje formalnego stanowiska w rządzie", ale prowadzi "dyskretne rozmowy z byłym polskim premierem a obecnie dyrektorem w MFW Markiem Belką".

PJ
Źródło: "Jeden na Jeden" TVN24, Wikileaks