Logo
Polski piłkarz ratuje życie kibica

21 września 2016 08:49

Niecodzienna sytuacja miała miejsce przed meczem ligowym Broendby z Kopenhagą. Kamil Wilczek w czasie rozgrzewki zagrał niecelnie i trafił kibica siedzącego na trybunach w głowę. Uderzenie było mocne, dlatego fan przeszedł kontrolne badania, w czasie których okazało się, że ma guza mózgu.

Witam wszystkich. Mam na imię David i jestem osobą, która została uderzona piłką podczas rozgrzewki przed meczem przeciwko FC Kopenhaga. Chcę podziękować personelowi medycznemu, ochronie i wszystkim pracownikom klubu, a także fanom, którzy stali blisko mnie i od razu zareagowali, bo uratowało mi to życie. Nie mogę opisać, jak bardzo jestem wdzięczny za ich wysiłki. Okazało się, że mam guza mózgu i nie zostałoby to odkryte, gdyby Wilczek nie uderzył mnie piłką w głowę, tak więc jestem bardzo wdzięczny także jemu, za to, co się stało. Zwłaszcza, że nigdy nie zająłby się mną tak profesjonalny personel medyczny jak obecnie. Teraz czeka mnie operacja i etc.. Dziękuję wszystkim jeszcze raz, jestem wam dozgonnie wdzięczny – napisał kibic kibic na Facebooku. 

Skuteczna walka z rakiem w dużej mierze zależy od wczesnego wykrycia choroby, może więc się okazać, że piłkarz faktycznie podarował kibicowi szanse na życie.

NW

Źródło: weszlo.com