Logo
Prezydent Filipin wezwał do mordowania narkomanów i dilerów. "Niszczą nasze dzieci"

fot. Wikimedia Commons

13 lipca 2016 20:30

Nowowybrany prezydent Filipin wezwał obywateli do zabijania nie tylko dilerów narkotykowych, ale także narkomanów. Jego oświadczenie padło kilka dni po zaprzysiężeniu w Manili i okazało się być skuteczne. 

"Jeśli znasz jakiegoś narkomana, idź i zabij go" - mówił do kilkusetosobowego tłumu Rodrigo Duterte. "Ci synowie dziwek niszczą nasze dzieci" - dodał, zwracając się do ludności, której na co dzień przypadło żyć w slumsach.

Według portalu philstar.com, w ciągu kilku dni zastrzelono 18 dilerów, a 952 osoby same zgłosiły się do organów ścigania w trosce o własne bezpieczeństwo. W sumie po wyborze Duterte odnaleziono 30 ciał dilerów i narkomanów zabitych przez policjantów. 

Wezwanie prezydenta było bowiem skierowane głównie do stróżów prawa, którzy dostali pełne przyzwolenie na użycie wszelkich środków w celu zwalczania przestępstw narkotykowych. Krajowy szef filipińskiej policji wezwał swoich podkomendnych do "zmniejszenia problemów narkotykowych o 50 proc. w ciągu najbliższych trzech miesięcy".

Przestępczość narkotykowa od dłuższego czasu jest plagą Filipin. Rodrigo Duterte był wcześniej burmistrzem miasta Davao, gdzie po raz pierwszy zastosował pozasądowe sposoby walki z przestępcami. Dzięki jego polityce miasto, które wcześniej było określane jako "filipińska stolica morderców", przez agencje turystyczne zaczęło być nazywane najbezpieczniejszym miejscem w południowowschodniej Azji.

 

źródło: philstar.com

N.