Logo
Pucz zorganoziwał sam Erdogan?

Recep Tayyip Erdogan/ Fot.: wikipedia.org

16 lipca 2016 16:44

Witold Repetowicz, dziennikarz zajmujący się Turcją i Bliskim Wschodem, nie wyklucza, że nieudana próba zamachu stanu w Turcji była dziełem samego jej prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, już wcześniej oskarżanego o autorytarne zapędy. Może ona służyć wprowadzeniu w Turcji dyktatury.

Ekspert zwraca uwagę, na dziwny przebieg puczu. Nie aresztowano w nim tureckich władz, a operacja wojskowa przeprowadzona została nieudolnie. opanowania wiernych mu mediów. Na przykład strona prorządowej gazety Sabah działała bez przerwy, podczas gdy puczyści zaatakowali media z opozycyjnego Dogan Group, czy też dziennik Hurriyet. Ostrzeliwano również pusty parlament. Nie podjęto żadnych działań, mających zakłócić łączność przeciwników puczu (wbrew pierwotnym informacjom w Ankarze był dostęp nawet do mediów społecznościowych).

Podczas próby zamachu nie ujawnili się jego liderzy. Według rządowej agencji głównym przywódcą zamachowców miał być alawicki pułkownik Muharrem Kose, lecz wyszło to na jaw dopiero po zwycięstwie wojsk rządowych. Według Erdogana spiskowcy mieli działać na polecenie charyzmatycznego kleryka Fethullaha Gulena. Gulen, niegdyś sojusznika Partii Sprawiedliwości i Rozwoju i lidera największego w Turcji ruchu społecznego zwanego Hizmet (Służba). Skonfliktował się z prezydentem obecnie przebywa w Pensylwanii w USA. Od tego czasu jest uważany za wroga numer jeden obecnej władzy i oskarżany o nieustanne próby obalenia jego reżimu. Według narracji władz, Gulen zbudował w Turcji "równoległe państwo" i ma swoich ludzi w strukturach państwowych, m.in. w sądownictwie i armii. Te dwie instytucje to zresztą jedne z niewielu elementów tureckiego państwa, które nie zostały do końca sprowadzone pod kontrolę partii rządzącej. Wszystko wskazuje na to, że po puczu to się to skończy. Obok zapowiadanych czystek w armii, już w sobotę rozpoczęta została czystka w systemie sprawiedliwości.

Repetowicz pisze, że prezydentowi Erdoganowi chodzi, przede wszystkim, o zmianę konstytucji, dającą mu dyktatorskie uprawnienia oraz podkreślającą role islamu. Ponadto można się spodziewać masowych aresztowań wśród wojskowych, sędziów, dziennikarzy i polityków opozycji. Wszystko w imię obrony demokracji przed puczystami. W relacjach zagranicznych można się natomiast spodziewać zaciskania sojuszu z Rosją.

Zapowiadane są czystki w armii, a  już zawieszono 2745 sędziów

Dziennikarz podaje też jednak powody rzeczywistej niechęci do Erdogana w wojsku. Miały to być: obawa przed zbliżeniem z Rosją, nadaniem syryjskim uchodźcom obywatelstwa, niezadowolenie z rosnącej islamizacji kraju i autorytarnych zapędów władzy.

Według najnowszych danych, śmierć poniosły 194 osoby, w tym 104 puczystów.

Źródło: wp.pl/defence24.pl

DZ