Logo
Riviere: Francja w obawie przed terroryzmem islamskim nawraca się na katolicyzm

5 stycznia 2017 21:37

Przerażona islamem i zmianami obyczajowymi Francja wraca do katolickich korzeni. Laickość już nie wystarcza - taki wniosek wypływa z rozmowy "Rzeczpospolitej" z Emmanuelem Rivier'em, dyrektorem czołowego instytutu badania opinii publicznej we Francji Kantar Public.

"To był błąd, którego dziś w domowym zaciszu Nicolas Sarkozy żałuje chyba najbardziej."(...) " Katolicy przez dziesięciolecia byli lekceważeni, nie stanowili znaczącej siły. Sarkozy nie zauważył, że to się zmienia" - powiedział Riviere.

Jego słowa może potwierdzać wynik listopadowych prawyborów w partii republikańskiej. Na byłego prezydenta oddało głos zaledwie 1,8 proc. Francuzów, którzy regularnie chodzą do Kościoła. Ich faworytem okazał się Francois Fillon, którego poparło 83 proc. "praktykujących regularnie" katolików - wynika z badań OpinionWay.

Kroplą, która przelała czarę goryczy, była ustawa z 2013 roku o legalizacji małżeństw homoseksualnych z możliwością adopcji dzieci. Riviere nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego akurat to tak zmobilizowało elektorat ludzi wierzących. "Legalizacja małżeństw homoseksualnych z możliwością adopcji nie była problemem w Hiszpanii. Dlaczego stała się nim we Francji - nie wiemy. U nas nie ma przecież żadnego oporu wobec eutanazji czy prawa do aborcji" - podkreślił. Tym jednak co ma decydujący wpływ według Riviera'a na powrót Francuzów do katolickich korzeni jest wzrost poczucia zagrożenia ze strony ekstremistów islamskich.

 

MR

źródło: Rzeczpospolita