Logo
Rostowski radzi Kaczyńskiemu: "Na kolanach do Berlina i przeprosić Angelę Merkel"

fot. Wikimedia Commons

9 sierpnia 2016 08:38

Tematem spotkania byłego ministra finansów z Jolantą Pieńkowską na antenie TVN24 BiS była kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych, gdzie o miejsce w Białym Domu walczy Donald Trump i Hillary Clinton. Nie zabrakło także akcentów z politycznego podwórka w Polsce.

Według Rostowskiego popularność Trumpa wynika z tego, że obiecuje zmianę w amerykańskiej polityce. Przy okazji posłużył się przykładem zmiany rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego na Prawo i Sprawiedliwość. Podkreślił, że miała to być "dobra zmiana", a okazała się "znacznie gorsza".

Były minister finansów powiedział, że jeśli wybory odbyłyby się dziś, to PiS przegrałby z opozycją Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Podkreślił również, że po pierwszych ośmiu miesiącach rządów Platforma miała dwukrotnie wyższe poparcie niż obecnie Prawo i Sprawiedliwość.

"Polska nie była w tak groźnej sytuacji geopolitycznej, w jakiej będzie jeśli Trump zostanie prezydentem, ponieważ mamy konflikt z Rosją i słusznie, bo nie można przyzwalać na agresję, Wielka Brytania wykluczona Brexitem, obecny polski rząd skłócony, w głęboki, zasadniczny sposób z Niemcami, które są najwększym graczem, poza tymi dwoma o których mówiłem [...] Jeżeli Trump wygra - bez sojusznika USA. Uważam, że w tej sytuacji jedyną patriotyczną rzeczą jaką mógłby zrobić, a patriotyzmu Kaczyńskiemu nie odmawiam, mimo że zdrowego rozsądku tak, to jest pójść na kolanach do Berlina i przeprosić Angelę Merkel" – mówił Rostowski.

"PiS, Jarosław Kaczyński i cały ten obóz polityczny jest nie tylko w Zachodniej Europie, ale i w USA, uważany za ten z gatunku reżimów autorytarnych" – przekonywał były minister finansów.

 

PJ
Źródło: TVN24BiS