Logo
Rzepliński twierdzi, że po zakończeniu kadencji może trafić... do więzienia

24 września 2016 18:01

Na łamach "Gazety Wyborczej" prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński stwierdził, że nie wyklucza możliwości, że trafi do więzienia. W wywiadzie mówił również o pogróżkach, które otrzymuje. 

Prof. Rzepliński przyznał, że nauczył się jednej rzeczy - nie można powiedzieć, że coś nie może się wydarzyć. Jak tłumaczy, nie wyklucza więc, że może skończyć w więzieniu. Nie wykluczam tej możliwości. Bo jeżeli można było próbować rozwalić sąd konstytucyjny tylko dlatego, że ktoś ma fobię, że nie jest w stanie - od zawsze - zaakceptować istnienia czegoś tak niezależnego i równorzędnego jak sąd konstytucyjny, to wszystko jest możliwe - wskazał prezes Trybunału. Dodał, że gdziekolwiek by go nie posadzili, wszędzie będzie mu dobrze.

Rzepliński opowiedział również o pogróżkach, które otrzymuje. Ostatnio dostałem maila - tak naprawdę to wiem, od kogo - że jak tylko przestanę być sędzią, to on się dobierze do moich córek. To są czysto ubeckie metody. Tak było do 1956 r. i w stanie wojennym . Pytany, czy zamierza wystąpić do ministra Mariusza Błaszczaka o ochronę, odpowiada: Na pewno nie wystąpię do pana Błaszczaka o ochronę. Raz, że to byłoby sprzeczne z moją naturą. Dwa, że wolałbym zjeść coś obrzydliwego, niż do tego gościa wystąpić o cokolwiek - powiedział prezes TK.

NW

Źródło: dorzeczy.pl