Logo
Sejm uchwalił 12 zł za h. Płaca minimalna ma wynieść 2 tys. zł brutto

pixabay.com

11 lipca 2016 19:47

Prawo i Sprawiedliwość zrealizowało kolejną wyborczą obietnicę, będącą zarazem obietnicą PO. Godzinowa stawka wynagrodzenia na umowach zlecenie i w przypadku samozatrudnienia wynosić będzie od przyszłego roku 12 zł brutto.  

Ustawę poparły wszystkie kluby z wyjątkiem Nowoczesnej – za było 380 posłów, 47 było przeciwko 47, a 14 wstrzymało się od głosu.

Sejm nie zgodził za to na propozycję PSL, by podwyższyć stawkę godzinową do co najmniej 14 złotych. Uchwalona stawka 12 zł ma być waloryzowana co roku wraz z wzrostem płacy minimalnej.  Według  Jacka Męciny, z zrzeszającej pracodawców Konfederacji Lewiatan oznacza to, że w przyszłym roku, może de facto wynieść prawie 13 zł.

Płaca minimalna wzrośnie w przyszłym roku według projektu przyjętego przez rząd więcej niż zwykle – o 8% czyli o 150 zł. Na rękę pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę otrzymają od przyszłego roku więc co najmniej 1459 zł. Cieszyć się mogą pracujący w nocy, gdyż dodatek za pracę w porze nocnej nie będzie wliczany, żeby ustalić poziom 2000 zł brutto w 2017 roku. Pracownik w pierwszym roku zatrudnienia nie będzie już mógł, jak obecnie, otrzymywać jedynie 80% płacy minimalnej Natomiast stracić mogą pobierający 500 zł na pierwsze dziecko, gdyż nawet przy minimalnej pensji zwiększy się dochód na członka rodziny.   

Minimalną stawkę godzinową krytykowała Nowoczesna. Jej przedstawicielka Katarzyna Lubnauer mówiła, że zmiana uderzy w małych przedsiębiorców, którzy z ledwością wiążą koniec z końcem.

Minister pracy Elżbieta Rafalska ripostowała, że z trudem słucha takich bredni, bo to polskie rodziny i pracownicy z trudem wiążą koniec z końcem.

Do zmiany dość spokojnie podchodzi nawet Lewiatan. Jacek Męcina mówił radiowej Jedynce, że  przedsiębiorcy udźwigną podnoszenie płac, tym bardziej, że sytuacja na rynku pracy znacząco się poprawiła. Jednak zauważył, że w biedniejszych regionach może wzrosnąć szara strefa.

Minimalna stawka nie będzie dotyczyła m.in. zleceniobiorcy samodzielnie ustalającego miejsce i czas realizacji zadań, jeśli jego wynagrodzenie będzie zależało wyłącznie od osiągniętego rezultatu. Obejmie jednak samozatrudnionych, świadczących usługi dla firm jednoosobowo. Kary za nieprzestrzeganie nowych przepisów wynosić mogą od 1 do 30 tys. zł..

Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony, chce, aby minimalna stawka była wprowadzana stopniowo, zaczynając od 9 zł. W wyniku szusowania umów-zleceń pracę straciło ponad 40 tys. ochroniarzy, a wyższa stawka godzinowa może prowadzić do kolejnych zwolnień. Dla pracodawców wzrost podstawy zatrudnienia wiąże się ze wzrostem kosztów różnych dodatków, będących jego %. Wzrośnie też, z 550 do 600 zł, będąca 30% minimalnego wynagrodzenia składka ZUS dla prowadzących działalność gospodarczą w pierwszych 2óch latach.

Źródło: polskieradio.pl

DZ