Logo
Sikorski pozywa Kaczyńskiego za Smoleńsk! Publikujemy treść pozwu

fot. Wikimedia Commons

12 grudnia 2016 09:12

Były szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych pozywa prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego za Smoleńsk. Chodzi o wywiad, w którym prezes PiS sugeruje, że Radosław Sikorski dopuścił się zdrady dyplomatycznej.

"Wnoszę o: zobowiązanie pozwanego Jarosława Kaczyńskiego do opublikowania na własny koszt w portalu internetowym www.onet.pl, w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, w formie odrębnego ogłoszenia, oświadczenia zatytułowanego JAROSŁAW KACZYŃSKI PRZEPRASZA RADOSŁAWA SIKORSKIEGO, o następującej treści:

"W związku z udzielonymi przeze mnie wywiadami dla www.onet.pl oraz Polskiej Agencji Prasowej, przepraszam Pana Radosława Sikorskiego za podanie nieprawdziwych informacji, jakoby pełniąc funkcję Ministra Spraw Zagranicznych cofnął notę dyplomatyczną w sprawie uznania miejsca katastrofy smoleńskiej za eksterytorialne i dopuścił się zdrady dyplomatycznej. Swoją wypowiedzią naruszyłem dobra osobiste Pana Radosława Sikorskiego w postaci dobrego imienia, czci oraz godności.Jarosław Kaczyński”

W uzasadnieniu Radosław Sikorski pisze:

"W dniu 12 października 2016 r. w wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej, pozwany Jarosław Kaczyński wypowiadał się na tematy związane z aktualną sytuacją polityczną 
w Polsce. Fragment udzielonego wywiadu związany był z kolejną rocznicą tzw. „katastrofy smoleńskiej”, która miała miejsce w dniu 10 kwietnia 2010 r.

Na pytanie Polskiej Agencji Prasowej:

„Za nami kolejna miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Wielokrotnie mówił Pan o działaniach poprzednich władz, które mogły doprowadzić do tej tragedii. Czy ma Pan wiedzę, która uwiarygadnia tę tezę. Czy zgadza się Pan z opinią szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, że była prowadzona gra przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu?”

Pozwany odpowiedział:

„Wedle wiedzy, która do mnie dotarła, ale to nie jest wiedza pełna, nie mam dostępu do wiedzy zdobywanej 
w trakcie śledztwa, to rzeczywiście pewne dokumenty w tej sprawie odnaleziono. To, że różne rozmowy, telefony w sprawie przygotowania wizyty to była gra, a decyzja (o rozdzieleniu wizyt prezydenta Kaczyńskiego i premiera Tuska) była podjęta dużo wcześniej, wydaje się całkowicie udowodnione.

I dalej:
To już jest politycznie i moralnie, a być może także prawno-karnie bardzo ciężki zarzut. Ale jest też sprawa wystąpienia zgodnie z prawem międzynarodowym zastępcy ambasadora Piotra Marciniaka do władz rosyjskich o eksterytorialność terenu, gdzie nastąpiła katastrofa. To rutynowa rzecz, a minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zdecydował się wycofać z tej decyzji. To bardzo poważna sprawa. Trudno sądzić, żeby została podjęta bez wiedzy i zgody premiera Donalda Tuska. Jest mnóstwo rzeczy, 
o których do tej pory nie wiedzieliśmy.

Następnie, w dniu 15 października 2016 r. pozwany udzielił Andrzejowi Gajcy 
i Andrzejowi Stankiewiczowi wywiadu, który ukazał się na łamach portalu internetowego www.onet.pl. W wywiadzie tym powielił informację o rzekomym cofnięciu przez powoda noty dyplomatycznej uznającej miejsce katastrofy smoleńskiej za eksterytorialne i jednocześnie określił tę działalność powoda jako zdradę dyplomatyczną.

Na pytanie dziennikarzy:

"Sięga pan po bardzo jasny język prawny, mówiąc, że Tuskowi mogą zostać postawione "bardzo poważne zarzuty". Nowych śledztw smoleńskich jest pięć, żadne z nich nie jest przeciwko Tuskowi. Podobnie jest 
z Ciechem".

Odpowiedź pozwanego:

"Żadne śledztwo smoleńskie nie jest na razie przeciwko komukolwiek. Zresztą moja wiedza nie pochodzi ze śledztw. Wiem więcej choćby na temat tego, jak działała komisja Millera — co częściowo pokazała podkomisja ekspertów Antoniego Macierewicza, publikując nagrania, pokazujące, że poprzedni rząd działał pod dyktando Rosjan. Takich niebywałych działań było więcej. Wiceambasador w Moskwie Piotr Marciniak złożył notę w sprawie eksterytorialności miejsca katastrofy. Następnie polecono mu ją wycofać. To było posunięcie wykonane na polecenie Radosława Sikorskiego, ale czy bez wiedzy Tuska? Tu już jest bardzo poważny przepis kodeksu karnego — zdrada dyplomatyczna”.

PEŁNA TREŚĆ POZWU: TUTAJ