Logo
Skandal! Dziewczynka odebrana babci i umieszczona w Domu Dziecka. W sądach bez zmian. Gdzie jest dobra zmiana?

23 stycznia 2017 09:44

5-letnia Roksana trafi do Domu Dziecka. Tak zdecydował olsztyński sąd. Dlaczego? Ponieważ zdaniem sądu, 52-letniej babci, z którą dziewczynka jest od poczatku życia... "nie ma odpowiednich kompetencji wychowawczych" ponieważ nie jest wobec dziewczynki konsekwentna. 

Sprawa zaczęła się przed świętami Bożego Narodzenia. 52-letnia babcia Roksany otrzymała postanowienie Sądu Rejonowego w Olsztynie o odebraniu dziecka i przekazaniu dziewczynki do domu dziecka. Pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olsztynie namówiły kobietę to starania się o ustanowienie kobiety jako pełnoprawnej rodziny zastępczej. Pani Jadwiga opiekuje się Roksaną od urodzin. Matką dziecka jest córka pani Jadwigi, która urodziła w wieku 16 lat.

Dwa lata temu córka pani Jadwigi wyprowadziła się z domu i zamieszkała z nowo poznanym mężczyzną. Roksana została z babcią. Matka mogła się widywać z córką, kiedy tylko chciała. Babcia i Roksana były pod nadzorem kuratora sądowego i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olsztynie.

Pani Jadwiga, nigdy nie zabraniała matce widywać się z dzieckiem. Kiedy tylko była w Olsztynie, spędzała z Roksaną całe dnie, ale to nie podobało się pracownicom olsztyńskiego MOPS. Mówiły kobiecie, by ta ograniczyła kontakty Roksany z biologiczną matką.

Następnie pracownice MOPS przekonały babcię, by złożyła wniosek do sądu o ustanowienie siebie rodziną zastępczą. W Sądzie Rejonowym okazało się, że pracownice olsztyńskiego MOPS przygotowały opinię, według której: "Jadwiga Barczak nie jest odpowiednią kandydatką do sprawowania opieki nad dzieckiem”. Później pracownice MOPS przygotowały kolejną opinię dodacjąc, ze "Jadwidze Barczak brak odpowiednich kompetencji wychowawczych w zakresie stawianych wymagań dziecku i ich egzekwowania, konsekwencji w postępowaniu z dzieckiem".

Sąd Rejonowy w Olsztynie na tej podstawie wydał postanowienie o zabraniu Roksany od babci i przekazaniu jej albo do domu dziecka, albo do rodziny zastępczej. Gdziekolwiek, byleby tylko dziewczynka nie była z babcią. Sprawa trafiła już do Ministerstwa Sprawiedliwości, które ma przyjrzeć się sprawie i sprawdzić skandaliczny wyrok.

PJ
Źródło: fakty.elblag.pl